Zbonikowski niezależnym kandydatem do Senatu. "Żeby PiS nie musiało się przy mnie kompromitować"

Polska
Zbonikowski niezależnym kandydatem do Senatu. "Żeby PiS nie musiało się przy mnie kompromitować"
Archiwum Polsat News

- Dostosuję rzeczywistość do decyzji działaczy PiS. Wyraziłem zgodę komitetowi Patrioci i Samorządowcy, abym startował w okręgu włocławskim, walcząc o mandat Senatora RP. W dniu dzisiejszym, jako pierwszy kandydat, zostałem zarejestrowany - powiedział w środę poseł PiS Łukasz Zbonikowski, który został wykreślony z list partii rządzącej do Sejmu.

Pod koniec lipca komitet polityczny PiS skreślił Łukasza Zbonikowskiego z ósmego miejsca na toruńskiej liście do Sejmu, które przyznały mu lokalne struktury partii.

 

Później, jak dowiedział się polsatnews.pl, Zbonikowski zdecydował się na start do Senatu. Przed tygodniem radny sejmiku woj. kujawsko-pomorskiego z PiS oraz wiceszef lokalnych struktur partii Przemysław Przybylski poinformował, że Zbonikowski został usunięty z Prawa i Sprawiedliwości decyzją zarządu okręgowego partii. 

 

 - Jest to związane z zarejestrowaniem przez pana posła konkurencyjnego do nas komitetu w wyborach do Senatu - dodał Przybylski.

 

"Decyzja - bezprawie"

 

W środę Zbonikowski powiedział na konferencji prasowej, że nie ma informacji, jakoby został wyrzucony z partii. - Mnie to zmartwiło i zabolało, że przez media, tabloidy, informuje się wieloletniego działacza i posła PiS o tym, czy jest na listach, czy jest w partii - dodał.

 

Poseł partii rządzącej podważył także legalność decyzji lokalnych działaczy PiS.

 

- Według prawa wewnątrzpartyjnego taka decyzja nie może istnieć - stwierdził. Jak dodał, nazywa ją więc "bezprawiem".

 

- Podjąłem decyzję, żeby dostosować rzeczywistość do tych wydarzeń, które PiS w tym okręgu zrobiło. Ja się czuję związany, ja się czuję wieloletnim współtwórcą pewnych sukcesów PiS. Mnie by naprawdę serce bolało, żeby PiS nawet przy tak niepoważnej rzeczy się kompromitował, więc ja dostosuję rzeczywistość do ich decyzji - powiedział poseł Zbonikowski.

 

"Startuję, żeby wykazać, że obowiązuje demokracja"

 

Jak dodał, będzie kandydatem komitetu Patrioci i Samorządowcy w wyborach do Senatu z okręgu nr 13.

 

- W dniu dzisiejszym (w środę - red.) o godz. 9:07, jako pierwszy kandydat w woj. kujawsko-pomorskim, zostałem zarejestrowany - podkreślił polityk.

 

Zbonikowski powiedział, że walczy o mandat Senatora jako niezależny kandydat, aby "PiS nie musiało się przy jego osobie kompromitować".

 

- Dwa, żeby wykazać, że w Polsce obowiązuje demokracja, że każdy obywatel, jeżeli spełnia warunki ustawowe, może korzystać i cieszyć się możliwością demokracji - dodał.

 

Kandydat "w sile wieku"

 

Poseł podkreślił także, że jest jedynym kandydatem z Włocławka, w którym mieszka i pracuje, a także jest "w sile wieku, a nie w wieku emerytalnym".

 

- Nie będę traktował funkcji Senatora jako dodatku do już pobieranej emerytury, jak dwóch głównych kandydatów, którzy się jawią do tej pory - dodał.

 

Zbonikowski zaapelował także do Prawa i Sprawiedliwości. - Skoro nie udało wam się do tej pory zarejestrować kandydata (Józefa Łyczaka - red.), uderzcie się w piersi, ustąpcie. Zjednoczmy siły wokół jednego kandydata prawicowego w tym okręgu - powiedział.

zdr/hlk/ polsatnews.pl, tu.wloclawek.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze