"Rząd okazał się bardzo skuteczny w negocjacjach". Wojciechowski o tece komisarza do spraw rolnictwa

Polska

- Ważną rzeczą jest doprowadzenie do możliwie najdalej idącego wyrównania różnic w dopłatach dla rolników między państwami członkowskimi - powiedział we wtorek reporterce Polsat News Janusz Wojciechowski. Kandydat na unijnego komisarza ds. rolnictwa podkreślił, że rząd "okazał się bardzo skuteczny w negocjacjach o bardzo ważną dla Polski tekę".

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozpoczęła we wtorek oficjalne rozmowy z kandydatami na unijnych komisarzy. Reporterka Polsat News Anna Hałas-Michalska rozmawiała z polskim kandydatem Januszem Wojciechowskim przed jego wylotem do Brukseli.

 

"Obszar niesłychanie ważny dla Polski"

 

- Będzie okazja do przedstawienia pewnej wizji funkcjonowania wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej, bo w moim przypadku tylko ten obszar odpowiedzialności wchodzi w grę i zresztą wiem, że rozmowa (z von der Leyen - red.) będzie tego dotyczyć - powiedział były europoseł z listy PiS. 

 

Wojciechowski, który jest obecnie audytorem w Europejskim Trybunale Obrachunkowym i pracuje w Luksemburgu, już wcześniej we wtorek odbył krótką rozmowę z szefową Komisji Europejskiej.

 

- Sam fakt, że dochodzi do takiej rozmowy oznacza, że jest zainteresowanie kandydatem - ocenił były szef NIK i były prezes PSL.

 

Podkreślił, że kandydatów do nowej KE rekomendują państwa członkowskie. - Przewodnicząca Komisji ma ważny głos, ale pierwszy głos należy do państwa członkowskiego - dodał.

 

Podkreślił przy tym, że "polski rząd okazał się bardzo skuteczny w negocjacjach o bardzo ważną dla Polski tekę". - Rolnictwo to jest ogromny obszar odpowiedzialności, niesłychanie ważny dla Polski, polskich rolników, ale i całego polskiego społeczeństwa. Rolnictwo jest ważne w całej Europie - powiedział Wojciechowski.

 

"Mamy zagrożone bezpieczeństwo żywnościowe"

 

Polski kandydat na komisarza był w latach 2004-2005 prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Obecny lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował poparcie dla Wojciechowskiego. Podkreślił jednak, że jego formacja będzie stawiać zadania nowemu komisarzowi do spraw rolnictwa. Wśród nich wymienił "zwiększenie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników i zrównanie ich do poziomu 280 euro do hektara, "czyli do poziomu niemieckiego i francuskiego".

 

- Na pewno ważną rzeczą jest doprowadzenie do możliwie najdalej idącego wyrównania różnic w dopłatach między państwami członkowskimi - potwierdził Polsat News Wojciechowski. Jak dodał, "jest duża szansa na to, żeby cały system polityki rolnej był bardziej sprawiedliwy".

 

- (Chodzi - red.) Nie tylko (o to - red.) jak wielkie są te pieniądze, ale to jest przede wszystkim kwestia, żeby mądrze te pieniądze rozdzielić i mądrze wydać. Tam jest bardzo wiele do zrobienia - podkreślił polityk.

 

Polski kandydat na unijnego komisarza zadeklarował również, że będzie robił wszystko, aby "cała polityka rolna dla całej Unii była możliwie najsilniejsza".

 

- Będę przekonywał do tego, że my w Europie mamy zagrożone bezpieczeństwo żywnościowe, że rolnictwo to nie jest taka zwykła dziedzina gospodarki, która sobie poradzi w konkurencji, tylko wymaga daleko idącego wsparcia i pomocy - dodał.

 

Szczerski zrezygnował 

 

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że kandydatem Polski na komisarza UE będzie Janusz Wojciechowski, wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego oraz przez wiele lat członek komisji rolnictwa w europarlamencie a także były prezes NIK i były wicemarszałek Sejmu.

 

Rzecznik rządu dodał, że Wojciechowski jest osobą, poprzez swoje doświadczenie zawodowe oraz polityczne "była skupiona na sprawach rolnych".

 

Także w poniedziałek, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zrezygnował z kandydowania na unijnego komisarza. Stało się tak po tym jak otrzymał propozycję objęcia właśnie teki związanej z rolnictwem.

 

Szczerski uznał, że "nie zajmował się rolnictwem" i niezwłocznie zaproponował publicznie na swoje miejsce Wojciechowskiego.

 

O kandydaturze ostatecznie zdecydował premier Mateusz Morawiecki, który wybrał Wojciechowskiego.

 

Skład KE będzie zatwierdzany przez Parlament Europejski 

 

Praktycznie wszystkie państwa członkowskie ogłosiły już swoich kandydatów do kolegium. Francja, według zapowiedzi prezydenta Emmanuela Macrona, ma to zrobić jeszcze we wtorek. Problematyczne pozostają jeszcze Włochy, które są pogrążone w kryzysie rządowym.

 

Po przesłuchaniach kraje członkowskie przyjmą w porozumieniu z von der Leyen listę kandydatów, po jednym z każdego państwa unijnego. Następnie kandydaci zaprezentują się przed właściwymi komisjami Parlamentu Europejskiego. Potem komisje te będą obradować za zamkniętymi drzwiami, aby przygotować ocenę wystąpienia oraz kompetencji kandydata.

 

Później, najprawdopodobniej w październiku, cały skład Komisji Europejskiej będzie zatwierdzany przez Parlament Europejski w jednym głosowaniu.

zdr/hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze