Rzecznik dyscyplinarny sędziów podejmie czynności wyjaśniające w sprawie Piebiaka

Polska
Rzecznik dyscyplinarny sędziów podejmie czynności wyjaśniające w sprawie Piebiaka
Polsat News

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych sędzia Piotr Schab podejmie czynności wyjaśniające w związku ze sprawą Piebiaka. Czynności obejmą sprawę możliwego uchybienia godności urzędu przez sędziów zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale także ewentualnego nakłaniania do aborcji.

W poniedziałek opisano, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. We wtorek Piebiak podał się do dymisji. Jak przekazał rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak, o rezygnację poprosił Piebiaka szef resortu Zbigniew Ziobro. Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że przyjmie tę dymisję.

 

Podjęcie czynności wyjaśniających w tej sprawie zapowiedział rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych. "W związku z publikacją portalu Onet.pl dotyczącą domniemanej próby medialnego zdyskredytowania przewodniczącego SSP »Iustitia« sędziego Krystiana Markiewicza i innych czynów stanowiących uchybienie godności urzędu informuję, że zdecydowałem o podjęciu w tej sprawie czynności wyjaśniających" - napisał w opublikowanym we wtorek komunikacie sędzia Schab.

 

Sprawa aborcji miała się pojawić w materiałach zniesławiających szefa Iustitii

 

Celem czynności - wyjaśnił - jest wstępne ustalenie, czy doszło do wyczerpania znamion deliktu dyscyplinarnego, polegającego na uchybieniu godności urzędu przez "wymienionych w publikacji sędziów, zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości".

 

Jednocześnie te czynności mają wstępnie ustalić również, czy zachowanie - jak napisał - "jednego ze wskazanych sędziów" stanowiło "delikt dyscyplinarny, wyczerpujący znamiona występku z art. 18 par. 2 kk w zw. z art. 157a par. 1 kk". Chodzi o nakłanianie do popełnienia czynu zabronionego, w tym przypadku - spowodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu.

 

Sprawa aborcji miała się pojawić w materiałach zniesławiających szefa Iustitii, rozesłanych przez Emilię. Według Onetu była w nich informacja sugerująca, że sędzia miał namówić pewną kobietę do popełnienia aborcji. "Maile zostały wysłane z fałszywego konta, w ich treści pojawia się następujące zdanie: »Cała prawda o sędzi K. Markiewiczu. Kim jest i co zrobił? Czy wyuczona poza zastąpi zasady moralne, etykę i wiarę w życie choćby swojego nienarodzonego dziecka«" - napisał Onet.

 

"Gdy wiceminister zaczął się wahać, Emilia zdążyła już rozesłać kilka tysięcy maili"

 

W rozmowie z 25 czerwca 2018 roku Emilia pisała o wysyłanych przez siebie mailach o Markiewiczu, dodając na koniec: "PS. żądam podwyżki". "Dziękuję bardzo. Teraz trzeba wypocząć by dalej walczyć o dobrą zmianę. O podwyżce się pomyśli" - odpowiedział. Dzień później Piebiak miał napisać do Emilii: "Pani Emilio, może tę aborcję to jako ostateczne rozwiązanie zastosujemy?". "Problem w tym, że gdy wiceminister zaczął się wahać, Emilia zdążyła już rozesłać kilka tysięcy maili" - podał portal.

 

Według Onet.pl informacje zniesławiające sędziego Markiewicza miały być wysyłane do wszystkich oddziałów Iustitii i na jego domowy adres, który Emilia miała dostać od Piebiaka, podobnie jak adresy sędziów warszawskiej Iustitii.

 

W związku z doniesieniami Onetu we wtorek zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Piebiaka złożyło SLD. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie sprawdzające.

 

Również do Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynął wniosek o podjęcie działań w tej sprawie. Biuro Prasowe UODO poinformowało, że w środę odbędzie się zebranie dyrektorów UODO z prezesem urzędu w sprawie podjęcia działań w związku z informacjami portalu.

 

Sam Piebiak zapowiedział, że będzie z determinacją bronił swojego dobrego imienia.

 

- Wnoszę do sądu pozew przeciwko redakcji Onet, która rozpowszechnia pomówienia na mój temat oparte na relacjach niewiarygodnej osoby - oświadczył we wtorek.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze