Trzy osoby zatrzymane za atak na demonstrantów w Hongkongu. Mieli strzelać fajerwerkami w ich stronę

Świat
Trzy osoby zatrzymane za atak na demonstrantów w Hongkongu. Mieli strzelać fajerwerkami w ich stronę
PAP/EPA/MIGUEL CANDELA

W Hongkongu zatrzymano trzech mężczyzn podejrzanych o wystrzelenie fajerwerków w stronę antyrządowych demonstrantów w czasie protestu w miejscowości Tin Shui Wai 31 lipca. Obrażenia odniosło wtedy sześć osób – podał w czwartek portal Hong Kong Free Press.

Policja zatrzymała mężczyzn w wieku od 26 do 34 lat w nieodległej od Tin Shui Wai miejscowości Yuen Long na Nowych Terytoriach – w północnym rejonie Hongkongu, graniczącym z Chinami kontynentalnymi.

 

Podejrzewa się ich o udział w ataku z 31 lipca, gdy z pędzącego samochodu wystrzelono serię fajerwerków w stronę grupy antyrządowych demonstrantów, protestujących przed posterunkiem policji w Tin Shui Wai. Protest związany był z doniesieniami, że przebywa tam dwóch młodych działaczy, zatrzymanych rzekomo po utarczce z jednym z okolicznych mieszkańców.

 

Było kilka ataków na demonstrantów

 

Analiza nagrań ze zdarzenia wykazała, że strzelano z samochodu marki Toyota opatrzonego numerem rejestracyjnym, który zgodnie z danymi urzędowymi powinien należeć do Nissana. Wzbudziło to podejrzenia, że sprawcy posłużyli się fałszywymi tablicami rejestracyjnymi.

 

Był to jeden z kilku udokumentowanych ataków na uczestników antyrządowych demonstracji, które pogrążyły Hongkong w największym kryzysie politycznym od jego przyłączenia do ChRL w 1997 roku. Protestujący domagają się m.in. wycofania projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego i demokratycznych wyborów władz regionu.

 

Wcześniej grupa zamaskowanych osobników pobiła demonstrantów i przypadkowych podróżnych na stacji metra Yuen Long, raniąc co najmniej 45 osób. W związku z tym atakiem zatrzymano co najmniej 12 osób, a część z nich ma według władz związki z triadami – hongkońskimi grupami przestępczymi.

dc/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze