Mały Antoś potrzebuje pomocy. Brakuje 900 tys. zł

Polska

Trwa zbiórka na rocznego Antosia, który urodził się z wieloma problemami: jego serce ma nieprawidłową budowę, tętnice nie rozwijają się prawidłowo, źle pracuje też jego wątroba. Pomóc ma mu operacja w USA, która kosztuje prawie 4 mln zł. Po tym jak historię Antosia opisały sobotnie "Wydarzenia" widzowie Polsatu zebrali dla niego 300 tys. zł.

- Brzmi dużo, ale jednak to za mało, żeby uratować życie dziecka - powiedziała Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat, która zaangażowała się w zbiórkę. Brakuje 900 tys. zł

 

Antoś przeszedł już trzy operacje, ale w Polsce nie można mu już pomóc. Każdy wysiłek może chłopca zabić.


Amerykański kardiolog prof. Frank Hanley, jest gotów mu pomóc. Wyznaczył termin operacji na 28 sierpnia. - Poprzez uzdrowienie serduszka możemy uratować wątrobę. Jeśli tego nie zrobimy, to będzie potrzebny przeszczep wątroby - przekazała Aleksandra Pawlak, matka Antosia.

 

Najmniejszy ruch powoduje sinienie ciała

 

Chłopiec urodził się o czasie, siłami natury. Jednak wada serca zdiagnozowana jeszcze podczas badań prenatalnych okazała się bardziej skomplikowana niż przypuszczano. Przez brak pnia płucnego, tętnice nie rozwijają się prawidłowo, a organizm dziecka jest silnie niedotleniony. Nawet najmniejszy ruch powoduje sinienie całego ciała.

 

- To tak jakby założyć mu woreczek na głowę, zrobić dziurkę i w ten sposób Antoś oddycha - tłumaczyła Aleksandra Pawlak, gdy "Wydarzenia: pierwszy raz opowiadały o problemach jej synka. Dodatkowo dziecko ma poważną wadę wątroby pod postacią zespołu Alagile'a, polegającą na znacznie utrudnionym wydalaniu żółci z organizmu.

 

Chłopiec przez 14 dni był podłączony pod maszynę płuco-serce. Po takim czasie tylko 8 proc. dzieci udaje się przeżyć. Antosiowi nie dawano szans. Chłopiec jednak udowodnił, że chce żyć.

 

Każdy może pomóc. Wystarczy wejść na stronę Fundacji Polsat, z której, po przekierowaniu na stronę Antosia będzie można dokonywać wpłat.

jm/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze