"Jest statek wikingów, był już Richard Gere, zaraz przypłynie Asterix". Salvini o pomocy migrantom

Świat
"Jest statek wikingów, był już Richard Gere, zaraz przypłynie Asterix". Salvini o pomocy migrantom
Reuters

Do 411 wzrosła liczba migrantów uratowanych w ostatnich dniach na Morzu Śródziemnym przez statki organizacji pozarządowych czekające na wpuszczenie do portów. "Zatrzymamy inwazję wikingów" - zapewnił szef MSW Matteo Salvini nawiązując do nazwy statku Ocean Viking.

Ta norweska jednostka organizacji Lekarze Bez Granic i SOS Mediterranee zabrała w sobotę z łodzi i pontonów ponad 80 migrantów na wodach niedaleko wybrzeży Libii, skąd wypłynęli. Obecnie na pokładzie statku stojącego na wysokości portu w Trypolisie znajduje się 251 migrantów.

W odległości około 30 mil morskich od włoskiej wyspy Lampedusa dziesiąty dzień stoi statek Open Arms z około 160 migrantami na pokładzie i czeka na zgodę na zawinięcie na portu. W niedzielny wieczór dziewięcioro chorych migrantów zostało ewakuowanych i przetransportowanych do szpitali we Włoszech i na Malcie.

Do sytuacji na morzu nawiązał wicepremier, minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini podczas niedzielnej wizyty na Sycylii.

 

"Zablokujemy inwazję wikingów"


- Jest statek Open Arms, jest norweski statek wikingów, brakuje już tylko wikingów - oświadczył Salvini. Następnie dodał ironicznie: "Zaraz przypłynie jeszcze Asterix".

- Był już Richard Gere, widzieliśmy wszyscy. To jest surrealizm - podkreślił lider prawicowej Ligi odnosząc się do niedawnej wizyty amerykańskiego aktora na pokładzie statku Open Arms, gdzie wyraził solidarność z migrantami.

- Zablokujemy inwazję wikingów - dodał Salvini.

Przedstawił też najnowsze dane dotyczące fali migracyjnej. Według informacji przekazanych przez szefa MSW w tym roku do Włoch przypłynęło 4115 migrantów, podczas gdy w tym samym okresie w 2018 roku było ich ponad 19 tysięcy.

- Oczywiście 4115 to wciąż za dużo, ale przypominam, że trzy lata temu w ciągu jednego letniego weekendu przybyło 13 tysięcy osób - zaznaczył Matteo Salvini.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze