11-letni kibic Liverpoolu przypłacił bolesną kontuzją spotkanie ze swoim idolem

Świat
11-letni kibic Liverpoolu przypłacił bolesną kontuzją spotkanie ze swoim idolem
Twitter/Joe Copper

Chłopiec tak bardzo pragnął spotkać się osobiście z piłkarzem "The Reds" Mohamedem Salahem, że goniąc jego samochód wpadł na latarnię i uszkodził sobie nos. Poświęcenie młodego kibica zostało docenione przez zawodnika.

Wielu fanów sportu marzy o spotkaniu swojego idola twarzą w twarz, ale nigdy nie jest im  to dane. Więcej szczęścia miał 11-letni Louis Fowler, który spacerując z 10-letnim bratem w okolicach ośrodka treningowego Liverpoolu, zauważył wyjeżdzającego Bentleya za kierownicą którego siedział zawodnik "The Reds" Mohamed Salah.

 

Młody fan tak bardzo chciał osobiście poznać piłkarza, że ruszył w pogoń za jego samochodem. Niestety w pewnym momencie chłopiec wpadł na latarnię i stracił na chwilę przytomność. 

 

W wyniku zderzenia z przeszkodą 11-latek doznał urazu nosa, z którego poleciała mu krew. Salah, który widział całe zdarzenia, wysiadł z samochodu i zainteresował się losem chłopca.

 

Ojczym 11-latka powiedział brytyjskim mediom, że gdy tylko chłopiec zauważył swojego idola idącego w jego stronę, zapomniał o bólu i wpadł w euforię. Spotkanie zostało udokumentowane wspólnym zdjęciem Egipcjanina z oboma braćmi.

 

 

Chwilę później ranny chłopiec trafił do szpitala, ale jak przekazał jego opiekun, nic poważnego mu nie dolega. 

 

- Chcieliśmy mu podziękować z głębi serca, ponieważ sprawił, że chłopcy poczuli się znacznie lepiej.  Salah jest naprawdę wspaniałym człowiekiem. Jest globalną supergwiazdą i nie musiał się zatrzymywać, jednak to zrobił. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni - dodał ojczym chłopca.

dk/ Independent, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze