Trąba powietrzna, zerwane dachy i brak prądu efektem burz. W czwartek nadejdą kolejne

Polska

Strażacy interweniowali 484 razy po burzach, które przeszły nad Polską w środę i w nocy ze środy na czwartek. Ponad 2,6 tys. gospodarstw jest bez prądu - poinformował st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik komendanta głównego PSP. Silne opady deszczu i gradu spowodowały straty w sadach w gminie Szydłów (woj. świętokrzyskie). IMGW w czwartek wydał ostrzeżenia przed kolejnymi burzami.

Większość zdarzeń, do których wyjeżdżali strażacy, to połamane przez silny wiatr drzewa i konary, które tarasowały ulice i trasy kolejowe oraz wypompowywanie wody z zalanych piwnic.

 

- Według danych RCB w czwartek rano 2654 gospodarstwa pozbawione są dostaw energii w województwach łódzkim, podlaskim, warmińsko mazurskim - mówił Frątczak.

 

Najwięcej pracy strażacy mieli w woj. podkarpackim, małopolskim i zachodniopomorskim. Podczas jednej z akcji został ranny strażak z Małopolski. - Nasz druh z OSP doznał obrażeń podczas usuwania powalonego drzewa - powiedział rzecznik.

 

Trąba powietrzna w Małopolsce

 

Nad małopolską miejscowością Jodłówka-Wałki przeszła trąba powietrzna w wyniku której uszkodzonych zostało 15 budynków. - Na szczęście nie ma osób rannych, a wszystkie budynki zostały przez strażaków zabezpieczone, by ograniczyć powstałe straty - dodał Frątczak.

 

W województwie lubelskim strażacy wyjechali do 24 interwencji. - 17 z nich dotyczyło usuwania z dróg połamanych drzew i konarów. Nie ma informacji, aby coś się stało ludziom - powiedział Krzysztof Muszyński, pomocnik dyżurnego Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie.

 

- Strażacy zabezpieczali trzy uszkodzone budynki gospodarcze w powiatach: biłgorajskim, janowskim i kraśnickim. W powiatach włodawskim i janowskim wypompowywali wodę z dwóch zalanych posesji - dodał.

 

Zachodniopomorscy strażacy interweniowali 62 razy. Najwięcej pracy mieli w zachodniej części województwa; byli wzywani do wypompowywania wody w Świnoujściu, Gryfinie i Stargardzie.. - Nie odnotowano osób poszkodowanych - poinformował Tobiasz Kubiak, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie.

 

Gmina Szydłów: grad zniszczył uprawy w sadach

 

Na terenie gminy Szydłów (woj. świętokrzyskie) silne opady deszczu i gradu, które przeszły w środę wieczorem, spowodowały straty w uprawach sadowniczych nawet do 100 proc. - poinformowały władze gminy. Kule gradowe, które tam spadły, miały około 2 cm średnicy.

 

Burmistrz Szydłowa Andrzej Tuz wraz z wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Zbigniewem Głogowskim dokonali wstępnych oględzin upraw sadowniczych i plantacji borówek amerykańskich. Wiceprzewodniczący straty w swoim sadzie ocenia na dochodzące do 100 proc. - Te owoce, które zostały na drzewach są tak zniszczone, że nie nadają się do zbiorów - mówił Głogowski.

 

Tuz rozmawiał już telefonicznie z wojewodą świętokrzyską Agatą Wojtyszek, która w czwartek wieczorem odwiedzi Szydłów, aby osobiście zapoznać się ze skalą strat. Według władz gminy, to już trzeci, najbardziej dotkliwy opad gradu, który dotknął gminę w tym roku.

 

Kolejne burze możliwe w czwartek

 

W czwartek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed kolejnymi burzami dla województw podkarpackiego, lubelskiego, południowej części Mazowsza (powiaty lipski, radomski, zwoleński).

 

Natomiast ostrzeżenie przed silnym deszczem z burzami obowiązuje w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim i na Suwalszczyźnie. W trzech mogą pojawić się burze z gradem.

 

Ostrzeżenie pierwszego stopnia przewiduje wystąpienie groźnych zjawisk meteorologicznych, powodujących bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof oraz zagrożenie życia. IMGW zaleca przygotowanie się na znaczące zakłócenia w codziennym funkcjonowaniu. Zaleca najwyższą ostrożność, konieczność częstego śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.

 

Sprawdź aktualną prognozę pogody:

  

 

Podniesie się stan wód

 

IMGW wydał w czwartek również ostrzeżenia hydrologiczne drugiego stopnia dla województwa opolskiego i śląskiego. Stan wody w rzekach będzie się tam podnosił ze względu na prognozowane burze z intensywnymi opadami deszczu.

 

Ostrzeżenie niższego, pierwszego stopnia dotyczy województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i małopolskiego. W związku z prognozowanymi opadami deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym oraz burzami, w ciągu najbliższej doby, możliwe są znaczące wzrosty stanów wody do strefy stanów wysokich, zwłaszcza na małych ciekach i w zlewniach zurbanizowanych.

 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomniało, że w czasie burzy należy unikać przebywania pod drzewami i na otwartej przestrzeni, a jeśli jest to możliwe, należy zostać w domu. Przestrzegło przy tym, że występujący podczas burz silny wiatr może uszkodzić linie energetyczne, dlatego należy się przygotować na przerwy w dostawie prądu.

 

Samochód dobrym zabezpieczeniem przed uderzeniem pioruna

 

Jeżeli jednak podczas burzy jesteśmy poza domem, trzeba jak najszybciej znaleźć bezpieczne schronienie. Należy też pozostać w samochodzie, jeżeli jesteśmy akurat w podróży. RCB wyjaśniło, że samochód stanowi dobrą ochronę przed uderzeniem pioruna.

 

Jeżeli na otwartej przestrzeni przebywamy w grupie, trzeba rozproszyć się na odległość kilkudziesięciu metrów. Chodzi o to, aby w razie uderzenia pioruna część grupy mogła udzielić pomocy osobom porażonym.

wka/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze