"Bałagan w dokumentach". Posłowie PO w kancelarii premiera w ramach kontroli poselskiej

Polska

Politycy PO-KO Sławomir Nitras i Jan Grabiec udali się w środę do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach kontroli poselskiej, gdzie chcieli uzyskać dokumenty ws. wszystkich lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. W piątek 9 sierpnia Sejm zajmie się wnioskiem klubu PO-KO o odwołanie Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu.

Po wyjściu z Kancelarii Nitras mówił dziennikarzom, że ku swojemu zdumieniu dowiedzieli się, że nie ma jednej instytucji, jednego miejsca, w którym można się dowiedzieć, kto i na jakich zasadach korzysta z cywilnych i wojskowych samolotów.

 

Do sprawy odniósł się w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Dworczyk, który relacjonował, że politycy PO-KO byli zaskoczeni faktem, że jest czterech dysponentów lotów wykonywanych przez najważniejsze osoby w państwie. - Jeżeli tak jest rzeczywiście, że panowie byli tym zaskoczeni, to znaczy, że nie przeczytali instrukcji head, która powstała w czasach kiedy rządziła PO - mówił szef KPRM.

 

- Postulaty zgłaszane przez parlamentarzystów PO świadczą o tym, że albo nie znają obowiązujących przepisów, które sami tworzyli, albo - co w moim przekonaniu - jest najbardziej prawdopodobne - chodzi im o pewien teatr polityczny, o pewien spektakl, zrobienie zamieszania, a nie rzeczywiste zweryfikowanie faktów - ocenił.

 

Dworczyk dodał, że trudno komentować to, że parlamentarzyści Platformy oczekują dokumentów, których w KPRM "nie ma i być nie powinno". - A postulaty dotyczące tego, że Kancelaria Premiera powinna nadzorować inne kancelarie (Sejmu, Prezydenta) świadczy w moim przekonaniu o niezrozumieniu konstytucyjnego podziału między władzą ustawodawczą a wykonawczą - podkreślił.

 

- Kancelaria Premiera odpowiada za loty Prezesa Rady Ministrów, natomiast za loty marszałka Sejmu odpowiada Kancelaria Sejmu; za loty marszałka Senatu - Kancelaria Senatu, a za loty pana prezydenta - Kancelaria Prezydenta - wskazał.

 

"Dekonfliktowania lotów"

 

Dworczyk zaznaczył, że KPRM ma też obowiązek "dekonfliktowania lotów", w sytuacji kiedy w tym samym czasie dwie z czterech najważniejszych osób w państwie chciałyby wykorzystać statek powietrzny.

 

W ubiegłym tygodniu Radio Zet podało, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach w poniedziałek dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka oraz 10 tys. zł na Caritas Polska w zamian za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

 

Kwestia lotów Kuchcińskiego jest od kilku dni krytykowana przez polityków PO, którzy chcą, by marszałek Sejmu przedstawił szczegóły lotów rządowym samolotem, kiedy na pokładzie byli jego bliscy: ile było takich lotów i kto brał w nich udział. Zdaniem posłów PO decyzja o wpłaceniu 15 tys. zł na cele charytatywne jest niewystarczająca. Ponadto w piątek, w związku z doniesieniami o lotach klub parlamentarny PO-KO złożył wniosek o odwołanie Kuchcińskiego z funkcji.

 

W piątek 9 sierpnia Sejm zajmie się wnioskiem klubu PO-KO o odwołanie Marka Kuchcińskiego wynika z opublikowanego w środę wstępnego harmonogramu obrad. Kandydatką klubu PO-KO do objęcia tego stanowiska jest obecna wicemarszałek Izby Małgorzata Kidawa-Błońska. 

 

Kaczyński interweniuje

 

We wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że podjął działania ws. uregulowania przepisów dotyczących lotów służbowych. - Marszałek Marek Kuchciński wykonał gest, którego oczekiwaliśmy od niego, czyli wpłacił 15 tys. zł na cele charytatywne. Natomiast jeśli chodzi o całość problemu, to uważamy, że trzeba się liczyć z oczekiwaniami społecznymi i w związku z tym zwróciłem się do ministra obrony i szefa Kancelarii Premiera, bo tutaj mogę działać tylko jako szef partii, ale poproszę o to także prezydenta, żeby zwrócił się do szefa swojej kancelarii, aby odpowiednie przepisy regulujące te sprawy zostały stworzone" - powiedział prezes PiS.

 

Także we wtorek Dworczyk poinformował o dokonaniu zmian w zarządzeniu dot. podróży rządowym samolotem, która zakłada, że rodziny osób transportowanych rządowym samolotem przebywające na jego pokładzie w innej formule niż w składzie oficjalnej delegacji będą ponosiły koszty podróży.

msl/maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze