Zawiodły rogatki. Dzięki kierowcy autobusu nie doszło do tragedii

Polska
Zawiodły rogatki. Dzięki kierowcy autobusu nie doszło do tragedii
Nadmorski24.pl/ Fot. Marek Trybański/TTM

Autobus miejski w Wejherowie wjechał na tory. Według świadków kierowca nagle wykonał gwałtowny manewr i wjechał do rowu. Chwilę później tuż obok pojazdu przejechał pociąg Pendolino.

Autobus numer 2 Miejskiego Zakładu Komunikacji, który jechał w kierunku ulicy Rybackiej, wjechał na przejazd kolejowy przy ulicy 12 Marca w Wejherowie. 

 

- Rogatki się nie zamknęły ani nie było świateł ostrzegawczych. Zwolniłem, upewniłem się, czy nie nadjeżdża pociąg. Wyjechałem zza krzewów i zobaczyłem, że pociąg jest na równi z autobusem - powiedział portalowi Nadmorski24.pl Zbigniew Lezner, kierowca MZK, którego wersję mają potwierdzać świadkowie zdarzenia.

 

- Nie było możliwości wyhamowania, mogłem tylko zjechać w rów. Dla mnie i dla pasażerów ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Czasami te rogatki zawodziły, ale nigdy nie tak, żeby pociąg był tak blisko - dodał. 

 

Karina Labuda/ Nadmorski24.pl

Na miejsce wezwano strażaków i zespół ratownictwa medycznego. Niegroźne obrażenia odniósł jeden z pasażerów autobusu, który ucierpiał wskutek nagłego hamowania.

 

Polskie Linie Kolejowe wyjaśniają 

 

26 lipca wpłynęło do redakcji Nadmorski24.pl wyjaśnienie, przesłane przez przedstawiciela PKP PLK S.A., który za powód incydentu wskazał awarię sieci trakcyjnej: 

 

"Aby ją naprawić na miejsce został wysłany pociąg sieciowy. Skład SKM, który w tym czasie znajdował się na stacji musiał zostać wycofany. Wprowadzono dodatkowe procedury bezpieczeństwa i skład z prędkością 20 km/h podając dodatkowe sygnały przejechał przez przejazd kolejowo-drogowy. Rogatki w tym czasie nie mogły być opuszczone, bowiem skład nie przejechał przez czujnik uruchamiający urządzenia" napisał Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK S.A.. "To prawdopodobnie wtedy kierowca autobusu usiłował przejechać przez tory i cofając zjechał na pobocze" dodał.

 

Pociąg Pendolino miał już przejechać kiedy rogatki były opuszczone.

 

Czytelnik portalu Nadmorski24.pl

 

– W tym miejscu pociąg ma zawsze pierwszeństwo. Może się tak zdarzyć, że urządzenia na przejeździe zostały uszkodzone albo nie działają z innych powodów. Wówczas przez przejazd może przejechać również awaryjnie pociąg z wprowadzonymi procedurami bezpieczeństwa. Tym bardziej każdy kierowca powinien uważać i upewnić się przed przejechaniem przez tory – napisał Karol Jakubowski.

 

Policja szuka świadków

 

Policjanci z Wejherowa wyjaśniają okoliczności zdarzenia i poszukują świadków. Pasażerowie lub kierowcy, którzy widzieli incydent, proszeni są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Wejherowie. 

dc/prz/ Nadmorski24.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze