Prezydent Sosnowca i KO apelują do kuratorium o dłuższe terminy dla uczniów

Polska
Prezydent Sosnowca i KO apelują do kuratorium o dłuższe terminy dla uczniów
Bartek Dudzik

O przesunięcie terminu składania zaświadczeń dot. możliwości praktycznej nauki zawodu zaapelował w poniedziałek do Śląskiego Kuratora Oświaty prezydent Sosnowca i szef śląskiego sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej i Samorządowców Arkadiusz Chęciński.

PiS nie bierze pod uwagę dobra dzieci"Kuratorium Oświaty w Katowicach zapewnia, że obserwuje sytuację w tym mieście, gdzie uczniowie przyjęci do techników i szkół branżowych stoją w kolejkach do lekarza. Sygnalizuje, że problem dotyczy tylko jednej wydającej takiej zaświadczenia placówki w regionie - i niewielkiego procenta z ok. 70 tys. uczniów, których dotknęłoby przesunięcie terminów.

 

Zaświadczenia potwierdzającego brak przeciwwskazań do praktycznej nauki zawodu

 

Chodzi o otrzymanie zaświadczenia potwierdzającego brak przeciwwskazań do praktycznej nauki zawodu. Bez niego uczeń nie zostanie przyjęty do szkoły, do której się zakwalifikował. Na wykonanie badań uczniowie mają czas do 24 lipca. Według władz kuratorium wydłużenie terminu wpłynęłoby na cały proces rekrutacji, łącznie z opóźnieniem terminów rekrutacji uzupełniającej.

 

Wobec kolejek ustawiających się w ostatnich dniach przed Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy w Sosnowcu, który przeprowadza badania młodzieży, prezydent tego miasta wystąpił w poniedziałek na briefingu, w którym towarzyszyli mu politycy KO, m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer czy wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

 

Młodzież z "podwójnego rocznika" stoi kilkanaście godzin w kolejkach

 

- Podwójny rocznik plus to, że takich miejsc w województwie jest zaledwie kilka powoduje, że ta młodzież stoi po kilka, kilkanaście godzin i ten problem powtarza się w zasadzie co roku. Dlatego już w marcu wystosowaliśmy pismo, że - ponieważ problem jest nam znany - teraz będzie jeszcze większy, ponieważ pojawią się podwójne roczniki - mówił w poniedziałek Chęciński.

 

Jego zdaniem rozwiązaniem byłoby przesunięcie terminu złożenia zaświadczeń, co m.in. umożliwiłoby uczniom spędzanie wakacji poza kolejkami. „Jako organ zarządzający szkołami stwierdzam, że nie byłoby dla nas problemem wydłużenie tego terminu, jeżeli chodzi o organizację szkół” - ocenił.

 

Prezydent Sosnowca wskazał też, że kuratorium wydało informację zgodnie z którą - jak relacjonował - "jeżeli ktoś nie jest w stanie do piątku takiego doświadczenia dostarczyć, to ma dostarczyć zaświadczenie, że nie będzie miał tego zaświadczenia - i później będzie mógł donieść to już docelowe zaświadczenie o stanie zdrowia". - Jeszcze raz apelujemy: dajmy szansę młodym ludziom wypoczywać, przedłużmy termin składania zaświadczeń o stanie zdrowia; dajmy ludziom tutaj w instytucie w Sosnowcu pracować i dobrze badać - przekonywał Chęciński.

 

Jak powiedziała w czwartek rzeczniczka kuratorium Anna Kij, o przyjęcie do publicznych liceów, techników i branżowych szkół publicznych w tegorocznym procesie rekrutacji - zgodnie z harmonogramem wyznaczonym przez Śląskiego Kuratora Oświaty - ubiegało się w całym woj. śląskim ponad 70 tys. uczniów.

 

- Harmonogram dotyczy ich wszystkich. Zmiana terminu potwierdzenia woli dostarczenia oryginału dokumentów musiałaby dotyczyć wszystkich uczniów. Natomiast ten problem - zaświadczeń lekarskich do szkół kształcących w zawodach: techników i branżowych szkół pierwszego stopnia - dotyczy tak naprawdę najwyżej kilku procent z nich - wskazała rzeczniczka kuratorium.

 

"Nasilenie problemów w Sosnowcu"

 

Podkreśliła, że wiele wymagających zaświadczeń szkół, np. w Katowicach czy Zabrzu, ma już praktycznie komplet zaświadczeń. Te szkoły podpisywały umowy ws. badań uczniów zarówno z Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy w Katowicach, jak i innymi placówkami. - Nasilenie problemu występuje z Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy, z działem w Sosnowcu, z którym umowy podpisali przede wszystkim dyrektorzy szkół z Sosnowca, jak i niektórych okolicznych miejscowości - zaznaczyła Kij.

 

- Przyjęte przez Śląskiego Kuratora Oświaty rozwiązanie, którego treść jest od piątku upubliczniona na stronie kuratorium, satysfakcjonuje rodziców - dodała rzeczniczka kuratorium, odwołując się do własnych rozmów z rodzicami.

 

Zgodnie z informacją na stronie Kuratorium Oświaty w Katowicach, "w przypadku, gdy wykonanie badań i dostarczenie zaświadczeń lekarskich nie będzie możliwe w terminie wskazanym w harmonogramie rekrutacji, kandydaci lub ich rodzice/opiekunowie prawni powinni złożyć stosowne oświadczenie informujące o braku możliwości jego przedłożenia w terminie, z podaniem daty badania, do komisji rekrutacyjnej w szkole, do której zostali zakwalifikowani, najpóźniej do 24 lipca do godz. 11."

 

Lubnauer: PiS nie bierze pod uwagę dobra dzieci

 

Występująca na briefingu z Chęcińskim szefowa Nowoczesnej oceniła, że "kwestia kolejek po zaświadczenia lub oświadczeń o zaświadczeniach to malutki czubeczek tej góry lodowej, jaką są skutki deformy edukacji". Mówiąc o następstwach m.in. tegorocznego naboru podwójnych roczników Lubnauer uznała, że "PiS nie bierze pod uwagę dobra dzieci". - KO ma pomysł, jak uczynić szkołę bardziej przyjazną. To jest jeden z punktów "sześciopaku Schetyny", bo uważamy, że edukacja to element prorozwojowy - przekonywała.

 

Lubnauer odniosła się też do komentarza ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego nt. sobotniego marszu równości w Białymstoku, który w niedzielę powiedział: „Marsze równości budzą ogromny opór. W związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane”.

 

- Jeżeli minister edukacji relatywizuje to, co stało się w Białymstoku; uważa, że to jest prowokacja ze strony tych, którzy szli w pokojowym marszu - taki minister edukacji powinien natychmiast podać się do dymisji. Zdajemy sobie sprawę, że w polskich szkołach są również uczniowie, którzy odkrywają, że są homoseksualistami. Jeżeli napotkają jakąś agresję, nie będą mogli liczyć na wsparcie np. kuratorium, ponieważ jeśli pan minister wygłasza takie tezy, to w jaki sposób kurator ma uważać, że ma stanąć po stronie ofiary - pytała szefowa Nowoczesnej.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze