"Ulegamy trochę syndromowi CSI. W praktyce rozwiązywanie spraw wygląda inaczej"

Polska

- 10 dni to dużo i mało. Patrząc na to z naukowego punktu widzenia to krótki czas - tak o poszukiwaniach 5-letniego Dawida powiedział w Polsat News profesor Piotr Girdwoyń z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas sobotniej konferencji Stołeczna Policja poinformowała o znalezieniu ciała dziecka. Jest "prawdopodobieństwo graniczące z pewnością", że to zaginiony 5-letni Dawid.

Naukowiec był pytany na antenie Polsat News m.in. o czas poszukiwań chłopca.

 

- Ulegamy trochę "syndromowi CSI". Wielu z nas ogląda seriale, które pokazują rozwiązywanie zagadek kryminalnych. W praktyce wygląda to inaczej. Niezależnie od inteligencji czy wykształcenia danej osoby, jej działania mogą znacznie opóźnić cały proces wykrywczy - powiedział prof. Girdwoyń.

 

"Nigdy nie będziemy w stanie tego zweryfikować" 

 

Hipoteza przedstawiana przez śledczych mówiła o tym, że mężczyzna mógł planować zabójstwo wcześniej i nie chciał, by ciało syna zostało znalezione.

 

- Nigdy nie będziemy w stanie tego zweryfikować, ze względu na śmierć osoby podejrzanej o popełnienie tego czynu. Jest to oczywiście prawdopodobne, choć nigdy nie będziemy w stanie potwierdzić tej hipotezy - powiedział Girdwoyń.

 

Tragiczny finał poszukiwań

 

Śledczy w sobotę wrócili w okolice węzła Pruszków w pobliżu Żbikowa na autostradzie A2. W czasie przeszukiwania okolic zbiorników wodnych, które tam się znajdują, policjanci natrafili na zwłoki dziecka. Śledczy są przekonani, że prawie na pewno należy ono do 5-letniego Dawida. Poszukiwania chłopca trwały 10 dni, po tym, jak jego ojciec zabrał go z Grodziska Mazowieckiego.

 

 - Jesteśmy przekonani, że należy ono do 5-letniego Dawida. Wskazuje na to wiele cech, wskazuje na to ubiór - poinformował asp. sztabowy Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji na konferencji prasowej. 

ac/hlk/ Polsat News, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie