Polak i Południowoafrykańczyk mieli zostać pobici przez greckich właścicieli osłów

Świat
Polak i Południowoafrykańczyk mieli zostać pobici przez greckich właścicieli osłów
Flickr/Cha già José/CC BY SA 2.0

Aktywista z RPA i polski operator kamery mieli zostać pobici przez właścicieli osłów na greckiej wyspie Santorini - informuje organizacja pozarządowa Network for Animals. Mężczyźni mieli dokumentować złe traktowanie tych zwierząt, które transportują turystów pod górę 300-metrowego klifu w wysokich temperaturach i zdaniem aktywistów nie dostają nawet wody i jedzenia.

W ubiegłym roku grecki rząd i samorząd Santorini obiecały, że zadbają o to, żeby osły były traktowane humanitarnie. Południowoafrykański aktywista z Network for Animals Luke Barritt i mieszkający w Grecji polski operator kamery Wiktor Dobraczynski mieli dokumentować przykłady złego traktowania tych zwierząt. To miało rozwścieczyć ich właścicieli.

 

"Kopali mnie i uderzali tymi samymi batami, którymi popędzają osły. To było naprawdę przerażające" - wspomina zdarzenie Barritt. Dziesięciu właścicieli osłów miało, według relacji Network for Animals, zapędzić Południowoafrykańczyka na skraj klifu i grozić, że go zrzucą. Wtedy na pomoc miał ruszyć Polak, który również został zaatakowany.

 

Sprawa miała zostać zgłoszona na policję, ale zdaniem aktywistów ta nie podjęła żadnych czynności.

 

Władze Santorini nie odniosły się jeszcze do tych oskarżeń. MSZ RPA stwierdził natomiast, że nie dostał jeszcze informacji o ataku na ich obywatela.

 

Na Santorini pracuje ok. 100 osłów. W dzień wożą turystów, a nocami mają nosić zaopatrzenie dla hoteli i pensjonatów. 

jm/ polsatnews.pl, inews24

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze