Koszmarna końcówka. Piast odpadł w 1. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów

Polska
Koszmarna końcówka. Piast odpadł w 1. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów
PAP/Andrzej Grygie

Piłkarze Piast Gliwice przegrali na swoim stadionie z BATE Borysów 1:2 w rewanżowym meczu 1. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów i odpadli z rywalizacji. W pierwszym meczu na Białorusi było 1:1. Decydujące dla losów rywalizacji okazały się ostatnie minuty spotkania w Gliwicach, w których mistrz Polski stracił dwa gole. Piast będzie teraz walczył o fazę grupową Ligi Europy.

Trener gliwiczan Waldemar Fornalik postanowił nie zmieniać składu w porównaniu z pierwszym spotkaniem. Inaczej postąpił szkoleniowiec drużyny z Białorusi, który dokonał kilku roszad w podstawowym zestawieniu. Jedna z nich była wymuszona, gdyż już na rozgrzewce kontuzji doznał Islandczyk Willum Willumsson i zastąpił go Jewgienij Berezkin.

 

Pierwszy groźny strzał oddali gracze z Borysowa, jednak piłka po uderzeniu Fina Jasse Touminena minęła bramkę gliwiczan. Od 21. minuty Piast był jedną nogą w drugiej rundzie kwalifikacji. Po rzucie rożnym nie udało się co prawda zagrozić bramce gości, ale po poprawce z lewej strony Joela Valencii Jakub Czerwiński popisał się celną "główką" i gliwiczanie prowadzili 1:0.

 

Po stracie gola inicjatywę przejęli piłkarze z Borysowa, ale dobrze spisująca się defensywa miejscowych nie dopuszczała do groźnych spięć. Na trzy minuty przed przerwą gospodarze wyprowadzili groźną kontrę, ale zakończyła się ona nieudanym uderzeniem Piotra Parzyszka.

 

W drugiej połowie długo trwała wyrównana walka, ale można było odnieść wrażenie, że zawodnicy Fornalika kontrolują sytuację. W 69. min Parzyszek po raz kolejny zdecydował się na strzał dystansu, tym razem bramkarz BATE wypuścił piłkę w rąk, blisko niego był Hiszpan Jorge Felix, ale ostatecznie goście zażegnali niebezpieczeństwo.

 

Francuz zmienił przebieg gry

 

Na ostatni kwadrans na boisku pojawił się Hervaine Moukam. Francuz kameruńskiego pochodzenia wyraźnie rozruszał akcje BATE i głównie dzięki niemu ten zespół przejął inicjatywę. W 82. minucie w niegroźnej wydawało się sytuacji na wyjście z bramki zdecydował się Frantisek Plach, Serb Nemanja Milic rywal jednak zdążył trącić piłkę przed nim, a następnie został przewrócony przez słowackiego golkipera. Fiński sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny, który na gola zamienił Moukam.

 

Strata bramki w takich okolicznościach wyraźnie podłamała graczy Piasta, którzy nie potrafili się odnaleźć w nowej sytuacji. Po pięciu minutach otrzymali kolejny cios. Dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego Igora Stasiewicza wykorzystał Zachar Wołkow i uprzedzając tym razem kurczowo trzymającego się linii bramkowej Placha zdobył drugiego gola dla gości.

 

Wynik 1:2 oznaczał, że Piast, by nie odpaść z Ligi Mistrzów musiał pokusić się o dwa trafienia. Gliwiczanie nie byli jednak w stanie podjąć nawet próby i już nie zagrozili bramce BATE.

 

Powalczą o Ligę Europy

 

Mistrz Polski będzie teraz walczył o prawo gry w fazie grupowej Ligi Europy. Rywalem w 2. rundzie kwalifikacji będzie FK Ryga.

 

Z 28 dotychczasowych prób awansu do fazy grupowej polskich drużyn powiodły się zaledwie trzy, ostatnio w 2016 r.  Od poprzedniego sezonu, na skutek reformy UEFA, najlepszy polski zespół musi uporać się z czterema, a nie trzema jak wcześniej, rywalami, by zostać jednym z 32 uczestników fazy grupowej Champions League. 

 

Przed rokiem w nowym systemie kwalifikacji nie poradziła sobie Legia Warszawa, choć odpadła w drugiej rundzie. Najpierw - jako rozstawiona - trafiła na irlandzki Cork City, wygrywając 1:0 i 3:0, a w kolejnym etapie za wysoko poprzeczkę zawiesił jej słowacki Spartak Trnawa (0:2, 1:0).

 

Sezon wcześniej legioniści odpadli w trzeciej rundzie eliminacji z kazachskim FK Astana, a trzy lata temu zakwalifikowali się do LM po zwycięstwie w ostatniej rundzie kwalifikacji w dwumeczu nad irlandzkim Dundalk FC (na wyjeździe 2:0, u siebie 1:1). Wcześniej wyeliminowali bośniacki zespół Zrinjski Mostar (1:1, 2:0), a w następnej - słowacki AS Trencin (1:0, 0:0). W zasadniczej części rywalizacji mogli się sprawdzić z Realem Madryt (3:3 w Warszawie przy pustych trybunach), Borussią Dortmund czy Sportingiem Lizbona, kosztem którego z trzeciego miejsca dostali się do 1/16 finału Ligi Europejskiej. Był to ostatni znaczący sukces polskiego klubu na międzynarodowej arenie.

ml/bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze