Awantura z udziałem doradczyni Trumpa. Nakrzyczała na dziennikarza [WIDEO]

Świat

Kellyann Conway, doradczyni Donalda Trumpa, nakrzyczała na dziennikarza pytającego o wpis jej szefa na Twitterze. Prezydent skrytykował w nim kongresmenki Demokratów, sprzeciwiające się jego polityce imigracyjnej. - Wielu z nas jest zmęczonych i ma dość tego co się dzieje. Dość tego, że oczernia się wojskowych, dość patroli na granicy (...) Pan tego nie rozumie, pana tam nie było - mówiła Conway.

"Te pseudo-postępowe, demokratyczne kongresmenki, pochodzące z krajów, w których rządy to totalna katastrofa, najbardziej skorumpowane i nieudolne rządy świata, dziś głośno i po złości mówią mieszkańcom Stanów Zjednoczonych, przedstawicielom najwspanialszego i najpotężniejszego narodu świata, jak rządzić naszym państwem" - napisał w niedzielę na Twitterze prezydent USA Donald Trump.

 

Nie wskazał wprost, które kongresmenki miał na myśli, lecz prawdopodobnie chodziło mu o Alexandrię Ocasio-Cortez z Nowego Jorku, Ayannę  Pressley z Massachusetts, Ilhan Omar z Minnesoty i Rashidę Tlaib z Michigan. Wszystkie otwarcie krytykują politykę imigracyjną Trumpa.

 

Prezydent USA tego samego dnia zasugerował, by "lepiej wróciły do siebie i naprawiły te totalnie dysfunkcyjne i przesiąknięte przemocą miejsca, z których pochodzą" i by "potem przyjechały i pokazały, jak to się robi".

Rzeczniczka do dziennikarza: jaka jest pana przynależność etniczna?

 

O to, które kraje miał na myśli Trump, sugerując kongresmenkom wyjazd, dziennikarz zapytał Kellyann Conway. Nie usłyszał odpowiedzi, lecz inne pytanie: "Jaka jest pana przynależność etniczna?".

 

- To nie jest istotne - odparł dziennikarz i dodał: "Czyli mówi pani, że prezydent odniósł się do Amerykanki z pochodzeniem palestyńskim, by wróciła na terytoria okupowane?"

 

- Prezydent już to komentował. Napisał wiele twittów i był dostępny cały dzień - powiedziała Conway. 

 

"Celebryci siedzą na du*** i krytykują tych wspaniałych ludzi"

 

Dziennikarz nie zgodził się ze zdaniem Conway, co wywołało jej ostrą reakcję.

 

- Tak, był dostępny. On jest zmęczony, wielu z nas jest zmęczonych i ma dość tego, co się dzieje. Dość tego, że oczernia się naszych wojskowych, dość patroli na granicy. Wielu żołnierzy, tak na marginesie, to Latynosi. A pan tego nie rozumie, bo pana tam nie było - stwierdziła.

 

- Mamy dość bycia krytykowanym przez tych celebrytów z Hollywood, którzy nie mają co robić tylko siedzą na du*** i piszą na Twitterze cały dzień, i krytykują tych wspaniałych ludzi, którzy w Rio Grande (rzeka graniczna między USA a Meksykiem - przyp. red.) ratują tonących ludzi, próbujących przedostać się przez granicę - mówiła, wykonując rękami nerwowe gesty.

 

Dziennikarz ponownie zadał pytanie, o których krajach myślał prezydent, lecz odpowiedź ponownie nie padła.

 

Conway ma przodków z Irlandii i Włoch

 

Kellyann Conway ma 52 lata. Doradczynią Donalda Trumpa została w 2016 r.; wcześniej pracowała jako prawniczka i ekspertka od wizerunku politycznego.

 

Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w USA popierała kongresmena Teda Cruza, ubiegającego się o republikańską nominację. Odrzuciła wówczas ofertę Trumpa, który prosił ją o podobne wsparcie. Jak sama wskazała, jej przodkowie pochodzili z Irlandii i Włoch. 

wka/luq/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze