Zerowy PIT dla młodych. Dyskryminacja zarobkowa i straty w samorządach

Biznes
Zerowy PIT dla młodych. Dyskryminacja zarobkowa i straty w samorządach
Pixabay

- Polak potrafi. Pracodawca może zatrudnić swoje dziecko na podstawie umowy zlecenia i wyprowadzić z firmy część przychodów - mówi ekspert w dziedzinie kadrowo-płacowej Monika Smulewicz. Od sierpnia dochody osób do 26. roku życia, które nie przekraczają 85,5 tys. zł rocznie, będą zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych. Stracą na tym samorządy. W 2020 r. może być to nawet 1,1 mld zł.

- Obniżanie podatków to bardzo dobry kierunek. Ten pomysł jednak nie jest najlepszy. Ustawa była pisana szybko, na kolanie, mamy w niej bardzo dużo wątpliwości, co do tego, kto w ogóle tej uldze będzie podlegał. Trudno powiedzieć, czy ustawa spowoduje, że młodzi będą chętniej pracowali. Dzisiaj to pracodawcy walczą o pracowników, natomiast słychać głosy młodych o tym, że pracodawcy już zmieniają stawki wynagrodzeń - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl ekspert w dziedzinie kadrowo-płacowej Monika Smulewicz, partner w Grant Thornton. 

 

Według Smulewicz, ustawa bardzo nieprecyzyjnie określa, kto będzie podlegał uldze. - Jest tam mowa o tym, że zerowy PIT ma dotyczyć przychodów z pracy (stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej i spółdzielczego stosunku pracy) oraz o umowie zlecenie zawartej z firmą. Nie wiadomo, co to znaczy i kto z kim będzie mógł taką umowę zawierać. Pojawiają się wątpliwości, czy osoby zatrudnione na umowę zlecenie będą mogły takiej uldze podlegać, bo przepis jest bardzo nieprecyzyjny - wskazała.

 

- Ustawa mówi również, że uldze nie będą podlegały osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło, co oznacza, że poszkodowani są w tym przypadku twórcy. Także młodzi przedsiębiorcy nie będą mogli liczyć na zwolnienie z podatku. Moim zdaniem ten przepis jest dyskryminujący - oceniła Smulewicz.

 

Dysproporcje w zarobkach

 

- Wyobraźmy sobie, że dwie osoby wykonujące identyczną pracę mają tę samą stawkę brutto. Zarobki brutto osoby poniżej 26. roku życia byłyby równe kwocie netto, natomiast pracownik po przekroczeniu 26. roku życia będzie miał tę stawkę pomniejszoną o składkę na ubezpieczenie społeczne i zaliczkę na podatek dochodowy. Będzie to powodowało duże dysproporcje - wyjaśnia ekspertka. 

 

Pojawiają się opinie, że ustawa stanie się zachętą do fikcyjnego zatrudniania młodych osób. - Polak potrafi. Być może takie nadużycia się pojawią. Wyobraźmy sobie, że osoba prowadząca działalność gospodarczą może zatrudnić swoje dziecko na podstawie umowy zlecenia i częściowo nieopodatkowane przychody do wysokości pierwszego progu podatkowego z firmy wyprowadzić. Natomiast nie spodziewam się, żeby to była wielka skala - powiedziała polsatnews.pl Smulewicz. 

 

Nowe regulacje prawne odczują także władze gmin, powiatów i województw, do których trafia połowa wpływów z podatku od osób fizycznych.

 

Unia Metropolii Polskich obliczyła, że zwolnienie z podatków osób do 26. roku życia spowoduje uszczerbek w dochodach sektora samorządowego na poziomie 474 mln zł w 2019 r. W przyszłym roku będzie to 1,1 mld zł, z tego 868 mln zł w części gminnej, 234 mln zł w części powiatowej i 37 mln zł w części wojewódzkiej. Odpowiednio dla miast zrzeszonych w UMP ubytek wyniesie 135 mln zł w 2019 r. i 325 mln zł w 2020 r.

 

Unia Metropolii Polskich

 

"Wnosimy o pełną rekompensatę planowanego ubytku dochodów jednostek samorządu terytorialnego poprzez podwyższenie udziału miast na prawach powiatu we wpływach z podatku PIT o 8,06 pkt. proc. Wpływ ten wynosi obecnie 49,59 proc." - czytamy w stanowisku Unii Metropolii Polskich. 

 

List do premiera Morawieckiego

 

- W związku z ostatnimi decyzjami rządu ws. podatków i oświaty co trzecia gmina może mieć problem z uchwaleniem budżetu - uważa szef Związku Miast Polskich Zygmunt Frankiewicz.

 

Samorządowcy zaapelowali w związku z tym do premiera o zwołanie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

 

- Jedna trzecia gmin może mieć problem z uchwaleniem budżetów, inwestycje będzie musiała ograniczyć zdecydowana większość - uważa Frankiewicz. Podkreśla przy tym, że samorządy realizują zadania na rzecz mieszkańców, a odbieranie im pieniędzy "uderzy bezpośrednio w jakość życia w naszych gminach, miastach, powiatach i województwach". - Oczekujemy, że premier Morawiecki przyjmie nasze wezwanie do merytorycznej debaty na ten temat - podkreśla prezes ZMP.

 

List do premiera w sprawie powołania komisji dotyczącej zmian w systemie podatkowym skierował współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Na stronie ZMP poinformowano, że takie posiedzenie odbędzie się 17 lipca.

 

"Strona Samorządowa Komisji Wspólnej wnioskuje o pilne zorganizowanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji, poświęconego sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego" - czytamy w liście.

 

6 mld zł rocznie mniej

 

"W dyskusji, która odbywa się przede wszystkim w mediach, eksponowany jest jeden element sytuacji finansowej JST (jednostek samorządu terytorialnego - red.) - wzrost dochodów z udziału JST we wpływach z podatku PIT (z 37,8 mld w 2015 do 50,5 mld w 2018 r.)" - napisano.

 

Wskazano jednocześnie, że w ostatnich trzech latach rosną koszty wykonywania zadań własnych samorządów zwłaszcza z zakresu lokalnych usług publicznych, co jest spowodowane m.in. wzrostem cen usług budowlanych, drogowych i niektórych materiałów.

 

"Trzeba także wziąć pod uwagę skutki zmian w systemie podatku PIT, które nastąpią niebawem (jeszcze w tym roku), zapowiedzianych już przez rząd" - napisano. ZMP podkreśla, że samorządy patrzą w przyszłość "z wielką obawą", gdyż - jak twierdzą - planowane jeszcze w tym roku zmiany w systemie PIT zmniejszą ich dochody o prawie 6 mld zł rocznie.

 

Zgodnie z wyliczeniami związku, obniżenie stawki podatku PIT z 18 do 17 proc. będzie kosztowało samorządy 3,5 mld zł rocznie, podwojenie kosztów uzyskania przychodów - 2 mld zł rocznie, a zwolnienie osób do 26. roku życia z podatku dochodowego - 0,45 mld zł w tym roku, a później 1,1 mld rocznie. Ponadto przeniesienie pieniędzy z OFE na IKE ma w skali roku kosztować około 9,5 mld zł.

 

Ile zyskają młodzi?

 

Zerowy PIT będzie dotyczył osób, które nie ukończyły 26. roku życia i osiągają przychody na podstawie umowy o pracę oraz z tytułu umów zlecenia zawartych z firmą. Ulga będzie obowiązywać do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym 85 tys. 528 zł

 

Ministerstwo Finansów

 

 

Nadwyżka przychodów ponad limit podlegać będzie opodatkowaniu na ogólnych zasadach przy zastosowaniu skali podatkowej. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że z ulgi skorzysta ponad 2 mln młodych pracowników.

 

Tylko w 2019 r. limit zwolnienia będzie wynosił 35 636,67 zł, czyli 5/12 limitu rocznego, ponieważ będzie ono obowiązywać przez 5 miesięcy, od sierpnia do grudnia. 

 

Zwolnienie będzie obowiązywać niezależnie od liczby umów lub liczby płatników.

msl/luq/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze