Kanclerz Niemiec i premier Danii odsłuchały hymnów na siedząco. Dzień po napadzie drgawek Merkel

Świat

Szefowa niemieckiego rządu siedziała na krześle podczas oficjalnego powitania premier Danii w Berlinie. Stało się to dzień po tym, jak Angela Merkel ponownie doznała ataku drgawek. - Niewstawanie przy hymnie, kiedy jest się pełnosprawnym, jest niedopuszczalne. Kiedy jest to wynik sytuacji zdrowotnej, należy przyjąć to ze zrozumieniem - twierdzi były ambasador RP Jan Wojciech Piekarski.

Przywitanie premier Danii odbywało się z wojskowymi honorami. Mette Frederiksen siedziała obok Angeli Merkel w czasie odgrywania hymnów obu państw, po czym obie udały się na rozmowy w kancelarii szefowej niemieckiego rządu. W trakcie uroczystości przed urzędem kanclerskim Merkel nie wykazywała żadnych oznak złego stanu zdrowia.

 

Były ambasador RP w Belgii, Luksemburgu i Izraelu oraz ekspert od protokołu dyplomatycznego Jan Wojciech Piekarski powiedział polsatnews.pl, że "jeżeli ktoś nie jest w stanie stać, wtedy godnie siedzi i wiadomo z góry, że taka jest wtedy przyjęta formuła".

 

- Ludzka sprawa. Nie dość tego, że kanclerz Merkel ewidentnie jest chora, widocznie jest zalecenie lekarza, żeby nie uczestniczyła aktywnie w takich uroczystościach - dodał.

 

Jak wytłumaczył, stosuje się zazwyczaj zasadę, że któryś z ministrów zastępuje w tym czasie kanclerz, a szefowa rządu bierze udział tylko w głównych rozmowach.

 

- Sytuacja jest wymuszona przez stan jej zdrowia i zalecenia lekarzy. Niewstawanie przy hymnie, kiedy jest się pełnosprawnym, jest niedopuszczalne. Natomiast kiedy jest to wynik sytuacji zdrowotnej, to wtedy należy to przyjąć ze zrozumieniem - dodał były ambasador.

 

Przekonywała, że to odwodnienie i upały

 

W środę Merkel po raz trzeci na przestrzeni ostatnich tygodni doznała napadu drgawek, co zarejestrowały kamery. Tym razem stało się to podczas oficjalnego przywitania premiera Finlandii, kiedy kanclerz stała na podium przed urzędem kanclerskim. 

 

- Czuję się dobrze. Nie należy się martwić - powiedziała Merkel podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Anttim Rinnem w Berlinie. Zapewniła też, że jest zdolna do pracy. Uśmiechała się przy tym i mówiła płynnie.

 

Do podobnej sytuacji doszło 18 czerwca, kiedy Merkel witała w Berlinie nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a także 27 czerwca w zamku Bellevue, siedzibie prezydenta RFN Franka-Waltera Steinmeiera, podczas zaprzysiężenia nowej minister sprawiedliwości Christine Lambrecht.

 

Tak regularne przypadki niedyspozycji kanclerz wywołują zaniepokojenie Niemców i pytania o stan jej zdrowia. Sama Merkel przekonywała dotychczas, że pierwsza sytuacja była spowodowana odwodnieniem i upałami. Taka wersja wydawała się rzeczywiście wiarygodna, jeśli chodzi o spotkania z Zełenskim i w siedzibie Steinmeiera, kiedy w Berlinie było wyjątkowo gorąco. W środę w stolicy Niemiec było jednak chłodno i do wczesnego popołudnia raczej pochmurnie

zdr/msl/ Reuters, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze