Premier Litwy obiecał, że złoży dymisję. Teraz zmienił zdanie

Świat
Premier Litwy obiecał, że złoży dymisję. Teraz zmienił zdanie
Wikipedia/LithuaniaFacts

Premier Litwy Saulius Skvernelis pozostaje na stanowisku, o czym poinformował we wtorek. Wcześniej zapowiadał, że po zaprzysiężeniu nowego prezydenta Gitanasa Nausedy, które odbędzie się w piątek, zrezygnuje z pełnionych funkcji. - Podjąłem decyzję o zwróceniu pełnomocnictw nowemu prezydentowi i przystąpieniu do ponownego formowania rządu - powiedział dziennikarzom Skvernelis.

Decyzję podjął po spotkaniu w prezydentem elektem. Jak zaznaczył, we wtorek - "po rozmowie z Nausedą, uwzględniając sytuację w państwie i potrzebę kontynuacji rozpoczętych prac, po uzyskaniu wsparcia ze strony przyszłego prezydenta" - zmienił zdanie.

 

Premier ponadto wskazał, że nowy "gabinet ministrów ma być skuteczny, zdolny do rozstrzygania problemów, ma realizować program".

 

Skvernelis startował w majowych wyborach prezydenckich na Litwie i zapowiadał, że jeżeli je przegra, 12 lipca - w dniu zaprzysiężenia nowego szefa państwa - zrezygnuje z zajmowanego stanowiska. W walce wyborczej uzyskał trzecie miejsce.

 

Roszady w litewskiej polityce

 

Pod koniec ubiegłego tygodnia cztery litewskie partie podpisały nową umowę koalicyjną. Do Litewskiego Związku Rolników i Zielonych (LVZS) i Litewskiej Socjaldemokratycznej Partii Pracy (LSDP) dołączyły Porządek i Sprawiedliwość (TT) oraz Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

 

Zgodnie z zawartym porozumieniem AWPL-ZChR otrzymuje stanowiska ministra transportu i łączności oraz spraw wewnętrznych. TT przejmuje resort obrony.

 

Porozumienie przewiduje jednocześnie, że stanowisko premiera zachowa LVZS. Zmiana ma zajść na stanowisku przewodniczącego Sejmu. Teraz zajmuje je Viktoras Pranckietis z LVZS, a zgodnie z nową umową ma je objąć przedstawiciel LSDP - partii, której przewodniczy polityk z dużym doświadczeniem, poseł Gediminas Kirkilas.

 

Będzie głosowanie nad wotum zaufania dla Prancketisa

 

Kwestia obsadzenia stanowiska szefa parlamentu wywołuje najwięcej dyskusji i sporów. Pranckietis, nielubiany przez przewodniczącego LVZS Ramunasa Karbauskisa, niejednokrotnie zapowiadał, że nie zrezygnuje ze stanowiska, gdyż został wybrany przez Sejm, którego skład się nie zmienił, i nie ma podstaw do jego dymisji.

 

Karbauskis zapowiedział, że w najbliższym czasie zorganizuje głosowanie we władzach partii w sprawie wotum zaufania wobec Pranckietisa.

 

Decyzja o utworzeniu nowej koalicji rządzącej zapadła w wyniku wyborów prezydenckich. Obserwatorzy zauważają, że jednym z celów zmiany koalicji było odsunięcie od władzy osób niewygodnych dla największej partii, jaką jest LVZS, w tym m.in. ministra transportu i łączności Rokasa Masiulisa i szefa Sejmu Pranckietisa.

 

Obecna rozszerzona koalicja w 141-osobowym Sejmie będzie miała 75 posłów.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze