Bodnar zajął się sprawą prokuratora Krasonia, którego przeniesiono z Krakowa do Wrocławia

Polska
Bodnar zajął się sprawą prokuratora Krasonia, którego przeniesiono z Krakowa do Wrocławia
Polsat News

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę przeniesienia krakowskiego prokuratora Mariusza Krasonia z prokuratury regionalnej w Krakowie do wrocławskiej prokuratury rejonowej. Jego zdaniem, decyzja o oddelegowaniu Krasonia jest postrzegana jako metoda szykanowania. Sprawę inaczej widzi wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Rotacja prokuratorów jest stosowana od lat - stwierdził.

Prokurator Prokuratury Regionalnej w Krakowie Mariusz Krasoń został niedawno przeniesiony do innego wydziału tej prokuratury. W piątek decyzją Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego został oddelegowany do wrocławskiej prokuratury rejonowej.

 

Prok. Krasoń był jednym z tych, którzy w maju br. podpisali się pod uchwałą krakowskiego regionu piętnującą naruszanie niezależności prokuratorów. Według niektórych, mediów decyzja Święczkowskiego jest związana z ta uchwałą.

 

"Charakter mobbingu" i "chęć wywołania »efektu mrożącego«"

 

W reakcji na przeniesienie Krasonia Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex Super Omnia" skierowało list otwarty do prokuratora krajowego, w którym wzywa do natychmiastowego anulowania tej decyzji. Zdaniem stowarzyszenia, działania Święczkowskiego wobec Krasonia mają charakter mobbingu.

 

Sprawę przeniesienia prok. Krasonia z urzędu podjął rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

 

"Uzasadnienie decyzji w tym przypadku jest niezbędne tym bardziej, że nie wzięto pod uwagę ani wyjątkowej sytuacji osobistej prokuratora, ani też nie dano mu czasu na dostosowanie życia prywatnego do zaistniałych okoliczności służbowych. W związku z tym taka decyzja Prokuratora Krajowego może być i jest postrzegana jako metoda szykanowania i chęć wywoływania »efektu mrożącego« wobec innych prokuratorów, sprzeciwiających się naruszaniu ich niezależności" - wskazano w komunikacie RPO.

 

Bodnar analizuje decyzję Święczkowskiego

 

Rzecznik zwrócił uwagę, że prokurator krajowy Bogdan Święczkowski podjął decyzję o delegowaniu prokuratora Krasonia do Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki na podstawie przepisów, które nie wymagają zgody samego prokuratora.

 

"Jednak sposób podjęcia decyzji, jej nagły charakter oraz nieuwzględnienie sytuacji osobistej delegowanego mogą wskazywać, że nie była ona motywowana wyłącznie potrzebami prokuratury" - podkreślił RPO.

 

Podkreślił przy tym, że delegowanie prokuratora polegające na czasowym powierzeniu określonych czynności w innej jednostce organizacyjnej jest prawnie dopuszczalne.

 

"Jednak decyzja przełożonych musi być podyktowana potrzebami kadrowymi danej jednostki, skorelowanymi ze szczególną koncentracją zadań. W tym przypadku nie wyjaśniono, jakie przesłanki stoją za nagłą decyzją Prokuratora Krajowego" - głosi komunikat RPO.

 

Wiceminister: rzecz absolutnie normalna, naturalna

 

Do sprawy przeniesienia prok. Krasonia odniósł się też w środę wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Zapewnił, że rotacja prokuratorów jest stosowana od lat, a "nie tylko od czasu wejścia w życie ustawy »Prawo o prokuraturze« w marcu 2016 roku".

 

- W ten sposób ze względu na braki kadrowe w prokuraturach warszawskich bardzo wiele osób było delegowanych. I to jest rzecz zupełnie normalna - dodał wiceminister.

 

- Jeżeli w danej jednostce prokuratury są braki kadrowe, a o ile wiem, w tej jednostce są, to ze względu na zakres spraw, którymi zajmuje się ta jednostka, prokurator ma prawo delegować do wykonywania określonych czynności na określony czas przewidziany przepisami do 6 miesięcy bez zgody tej osoby. Jest to rzecz absolutnie normalna, naturalna - zaznaczył Wójcik

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze