Poznań: zarzut dyscyplinarny dla prezesa sądu. Wziął pożyczkę na spłatę kredytu hipotecznego

Polska
Poznań: zarzut dyscyplinarny dla prezesa sądu. Wziął pożyczkę na spłatę kredytu hipotecznego
Polsat News

Zarzut dyscyplinarny uchybienia godności urzędu przedstawił prezesowi Sądu Okręgowego w Poznaniu Krzysztofowi Lewandowskiemu rzecznik dyscyplinarny sędziów. Sprawa dotyczy sposobu wykorzystania przez sędziego pomocy finansowej na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Prezes twierdzi, że zarzuty rzecznika dyscyplinarnego są pozbawione podstaw.

Zdaniem zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędziego Przemysława W. Radzika prezes poznańskiego sądu uchybił godności urzędu w ten sposób, że między marcem 2016 r. a kwietniem 2019 r. "działając z powziętym z góry zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadził w błąd Prezesa i Kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu co do zamiaru wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem pomocy finansowej na zaspokojenie jego potrzeb mieszkaniowych".

Jak podano, sędzia będąc m.in. współwłaścicielem domu złożył wniosek o przyznanie mu pomocy finansowej na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych w formie pożyczki w kwocie 195 tys. złotych z przeznaczeniem na spłatę kredytu hipotecznego w kwocie blisko 198 tys. zł. na zakup lokalu mieszkalnego w Poznaniu. Po zawarciu umowy pożyczki "doprowadził Skarb Państwa - Sąd Apelacyjny w Poznaniu (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 150 tys. zł, stanowiących przedmiot wskazanej umowy", bo nie spłacił z tych środków chociażby w części kredytu hipotecznego.

 

"Naruszenie zasad etyki zawodowej"


W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych czytamy, że "w ten sposób sędzia naruszył wynikający z Prawa o ustroju sądów powszechnych obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim, w tym w szczególności obowiązek stania na straży prawa i kierowania się zasadami godności i uczciwości w służbie i poza nią". Ponadto naruszając zasadę dotyczącą celu przeznaczenia pomocy finansowej na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, "nie wykazał niebudzącej wątpliwości rzetelności w swoich sprawach finansowych, to jest zachowań przynoszących ujmę godności sędziego i naruszających zasady etyki zawodowej".

Zastępca rzecznika podkreślił, że sędzia "jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim" oraz postanowieniami zbioru zasad etyki zawodowej sędziów.

W komunikacie zastępcy rzecznika podano, że zarzucone sędziemu przewinienie dyscyplinarne "wyczerpuje jednocześnie znamiona umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego". Sprawę rozpatrywać będzie Sąd Najwyższy - Izba Dyscyplinarna.

Sędzia Krzysztof Lewandowski jest współwłaścicielem domu o powierzchni 188 m kw. w Poznaniu oraz posiada szóstą część udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego o powierzchni 65 m kw.

"Zarzuty pozbawione podstaw"

 

Prezes poznańskiego sądu w przekazanym w poniedziałek oświadczeniu poinformował, że kierowane wobec niego zarzuty "są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych".

 

"Nie jest prawdą, że starając się o pożyczkę mieszkaniową wprowadziłem kogokolwiek w błąd, a w szczególności udzielającego pożyczkę Prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, bowiem ubiegając się o pożyczkę udzieliłem wszelkich informacji dotyczących celu jej wykorzystania oraz mojej sytuacji majątkowej. Nie jest prawdą, że doprowadziłem Skarb Państwa - Sąd Apelacyjny w Poznaniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, bowiem przez cały czas pożyczkę regularnie spłacam" - podał sędzia.

 

Prezes poznańskiego sądu zapewnił też, że nie jest prawdą, że uzyskaną pożyczkę przeznaczył na inne cele niż spłata kredytu hipotecznego.

 

"Podejmowane przeze mnie czynności w zakresie uzyskania i spłacania pożyczki mieszkaniowej w żaden sposób nie przynosiły ujmy godności sędziego i nie naruszały zasad etyki zawodowej sędziów, a w swoim postępowaniu zawsze kierowałem się treścią ślubowania sędziowskiego" - podkreślił sędzia Krzysztof Lewandowski w oświadczeniu.

dk/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze