Skazany w Indonezji Polak twierdzi, że kraj mu nie pomaga

Świat
Skazany w Indonezji Polak twierdzi, że kraj mu nie pomaga
Flickr/♪ ~/CC BY 2.0

Jakub Skrzypski został skazany w maju na 5 lat więzienia za zdradę, jakiej miał się dopuścić próbując sprzedać broń separatystom z Papui, jednej z wysp Indonezji. Polak zapewnia, że jest niewinny. Teraz skarży się, że polski rząd w żaden sposób mu nie pomaga.

Z więzionym w Indonezji obywatelem Polski rozmawiali z pomocą pośrednika dziennikarze Radia New Zeland. Skazany twierdzi, że nie ma kontaktu z polskim rządem, a działania, które podejmuje sam są nieefektywne.

 

Szwajcarzy i Francuzi wracają do domów

 

Jakub Skrzypski zwraca w wywiadzie uwagę, że w podobnych sprawach z udziałem obywateli Francji czy Szwajcarii interwencja tych państw zakończyła się szybkim uwolnieniem skazanych.

 

Skrzypski liczył, że polski konsul pomoże w przenosinach do więzienia na wyspie Jawa, gdzie przebywa jego 6-letnia córka. Twierdzi jednak, że polski przedstawiciel dyplomatyczny w Indonezji nie podjął żadnych działań, aby mu pomóc. 

 

Nie może nawet wyjść na spacerniak

 

Skrzypski powiedział nowozelandzkim dziennikarzom, że Polska nie była nawet w stanie poprawić warunków, w których przebywa. Ponieważ więzienie w Wamenie, stolicy regionu Jayawijaya, jest przepełnione, Polak przebywa w lokalnym areszcie, gdzie osadzeni nie mogą nawet wyjść z celi.

 

Jakub Skrzypski został zatrzymany w sierpniu 2018 roku. Indonezyjskie władze twierdziły, że próbował zorganizować dostawę broni dla papuaskich separatystów. Polak zaprzeczył oskarżeniu i konsekwentnie twierdzi, że jedynie spotkał się ze znajomymi, którzy mają tendencje separatystyczne.

 

Brak dowodów, problemy z tłumaczeniem

 

Ostatecznie w sądzie nie przedstawiono jednak na organizację handlu uzbrojeniem żadnych dowodów. Polak twierdzi też, że podczas procesu były problemy z tłumaczeniem, przedstawiono jako należące do niego przedmioty, których nigdy nie posiadał, a świadkowie zostali - jak twierdzi - zastraszeni, aby zeznawać na jego niekorzyść.

 

Mimo to został skazany na 5 lat więzienia za zdradę. W maju złożył odwołanie w tej sprawie. Obecnie czeka na decyzję sądu.

 

W zachodniej, należącej do Indonezji części wyspy Nowa Gwinea (druga część to inne państwo: Papua Nowa Gwinea) od lat sześćdziesiątych działają organizacje walczące o niepodległość, które dążą do odłączenia regionu Indonezji.

jm/ rnz.co.nz

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze