Przekroczył prędkość o blisko 100 km/h. Nie chciał zdradzić, kto prowadził. Stracił prawo jazdy

Moto
Przekroczył prędkość o blisko 100 km/h. Nie chciał zdradzić, kto prowadził. Stracił prawo jazdy
GITD

Fotoradar zainstalowany przy drodze w Jasieniu (woj. lubuskie) uwiecznił na zdjęciu kierowcę auta osobowego, który w obszarze zabudowanym z ograniczeniem prędkości do 60 km/h, jechał 155 km/h. Chciał uniknąć surowej kary i odmówił ujawnienia, kto siedział za kierownicą, zgadzał się jedynie na zapłacenie mandatu. Inspektorzy transportu drogowego nie odpuścili i sprawa zakończyła się w sądzie.

Zdjęcie kierowcy samochodu marki Opel zrobił fotoradar w Jasieniu, w ciągu drogi krajowej nr 94. W miejscu, w którym zainstalowano fotoradar, to teren zabudowany, w którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h.


Siedzący za kierownicą mężczyzna rozpędził auto do 155 km/h. Zgodnie z procedurą, urzędnicy Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wysłali właścicielowi auta oświadczenie, w którym należy wskazać kto prowadził samochód w momencie popełnienia wykroczenia.


Mężczyzna odmówił jednak ujawnienia tożsamości kierowcy. Zgodził się jedynie na przyjęcie mandatu na podstawie kodeksu wykroczeń, czyli na karę 500 złotych.


Inspektorzy transportu drogowego uznali jednak, że naruszenie przepisów było zbyt poważne i postanowili ustalić, kto kierował samochodem i wystąpili do urzędu gminy z prośbą o udostępnienie wizerunku właściciela. Okazało się, że to sam właściciel auta kierował oplem.


Sprawa swój finał znalazła w sądzie i zakończyła się surowszą karą. Kierowca, który zlekceważył przepisy i próbował uciec przed odpowiedzialnością został ukarany przez sąd grzywną w wysokości 1000 zł, a starosta wydał decyzję o zatrzymaniu jego prawa jazdy na trzy miesiące.

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze