Kopacz wiceprzewodniczącą PE. Stanowiska nie obejmie Krasnodębski

Świat

Była premier Ewa Kopacz została wybrana wiceprzewodniczącą PE w I turze głosowania. Otrzymała 461 głosów. Drugi z polskich kandydatów prof. Zdzisław Krasnodębski (PiS) otrzymał 169 głosów w pierwszej turze, w drugiej 261 głosów, a w trzeciej 85 głosów. Nie wystarczyło to do objęcia stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

W pierwszym głosowaniu oddano 661 głosów ważnych, a wymagana większość, która była niezbędna do objęcia stanowiska wiceszefa PE, wynosiła 331 głosów.

 

Taką większość uzyskało 11 kandydatów, w tym kandydatka EPL Ewa Kopacz (461 głosów). Do obsadzenia pozostało wówczas trzy stanowiska. W pierwszej turze Krasnodębski otrzymał 169 głosów. 

 

W drugim głosowaniu wyłoniono kolejnych dwóch wiceprzewodniczących. Krasnodębski zdobył wtedy 261 głosów. W ostatniej turze zdobył on 85 głosów. Nie wystarczyło to, by objąć stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.  

 

europarl.europa.eu

 

"Doszło do złamania umowy"

 

"Tak się dotrzymuje reguł i zobowiązań w PE" - napisał na Twitterze Krasnodębski po zakończeniu trzeciej tury głosowania.

 

 

Szef frakcji EKR Ryszard Legutko (PiS) powiedział, że ws. kandydatury prof. Krasnodębskiego (PiS) na stanowisko wiceszefa PE grupa została okłamana - przez Europejską Partię Ludową i socjalistów. - Doszło do złamania umowy - wskazał.

 

- Jestem zbulwersowany tym, co się stało. Po prostu nas okłamano - EPL i socjaliści. Były uzgodnienia i w drugiej turze mieli głosować na naszego kandydata. Obiecywali to nawet liberałowie. (...) Widać było, że głosowano przeciw Krasnodębskiemu, a za Castaldo, który jest europosłem niezrzeszonym. Jest zresztą bardzo miłym człowiekiem, doskonale prowadzi obrady, nie mamy nic przeciw niemu - wskazał Legutko.

 

- Jest to smutne, bo źle rokuje na przyszłość. (...) W pierwszym głosowaniu popieraliśmy kilku kandydatów z innych frakcji. (...) My się zachowujemy fair - jak jest umowa, to jej przestrzegamy - zaznaczył.

 

"Będę godnie reprezentować interesy Polski"

 

"Dziękuję za zaufanie i oddane głosy. Postaram się jak najlepiej wypełniać funkcję wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego." - napisała na Twitterze Ewa Kopacz po pierwszej turze.

 

 

- Chciałabym przede wszystkim podziękować moim kolegom z delegacji polskiej, ale chciałabym też podziękować moim kolegom z naszej grupy politycznej, EPL, podziękować za wsparcie i za zaufanie, którym mnie obdarzyli. W końcu jestem tu początkująca, jestem pierwszą kadencję - powiedziała dziennikarzom po wyborze.


Zaznaczyła, że zdaje sobie sprawę z obowiązku, jaki na nią spada. - Myślę, że tu będę godnie reprezentować interesy Polski. Będę reprezentować również interesy wszystkich Polaków, tych, którzy tak licznie poszli do ostatnich wyborów w maju - podkreśliła Kopacz.

 

Gratulacje nowej wiceprzewodniczącej złożył Donald Tusk. "Dobra wiadomość dla Polski. Ewa Kopacz wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego. Serdeczne gratulacje!" - napisał.

 

 

europarl.europa.eu

   

14 wiceprzewodniczących 

 

W środę europosłowie wybrali 14 wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Zostali nimi: Mairead McGUINNESS, Pedro SILVA PEREIRA, Rainer WIELAND, Katarina BARLEY, Othmar KARAS, Ewa Bożena KOPACZ, Klara DOBREV, Dita CHARANZOVÁ, Nicola BEER, Lívia JÁRÓKA, Heidi HAUTALA, Marcel KOLAJA, Dimitrios PAPADIMOULIS, Fabio Massimo CASTALDO. 

 

Wcześniej PE wybrał swojego przewodniczącego - został nim Włocha David Sassole. 

 

Parlament Europejski ma 14 wiceprzewodniczących. Kandydatów na stanowiska wiceprzewodniczącego może wysunąć grupa polityczna lub co najmniej 38 posłów. Wiceprzewodniczący są wybierani w jednym tajnym głosowaniu spośród wszystkich kandydatów.

ml/pgo/polsatnews.pl, PAP, zdj. główne PAP/Radek Pietruszka

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze