Krok ku znalezieniu Bursztynowej Komnaty? Otworzą tajemniczy właz w Mamerkach

Polska
Krok ku znalezieniu Bursztynowej Komnaty? Otworzą tajemniczy właz w Mamerkach
pl.wikipedia.org/Andrey Korzun

Na oczach turystów i przed kamerami z Rosji, Niemiec, Polski i USA dzierżawca bunkrów w Mamerkach na Mazurach w czwartek będzie otwierał właz do tunelu. Otwieranie włazu, na którym przez kilkadziesiąt lat rosła samosiejka, dzierżawca bunkrów z czasów II wojny światowej w Mamerkach Bartłomiej Plebańczyk ogłasza jako kolejny etap poszukiwania Bursztynowej Komnaty.

 

- Około 200 metrów od włazu, który będziemy otwierać szukano Komnaty, bo tak wskazywał Erich Koch. W pobliżu wysadzano fundamenty bunkra, bo miała tam być Komnata - powiedział Plebańczyk.

 

Sam Plebańczyk dopytywany, czy wierzy w to, że Bursztynowa Komnatę ukryto w tunelu, prawdopodobnie wentylacyjnym lub technicznym, przyznał, że "to byłaby sensacja".

 

- Nie spodziewam się znalezienia pod tym włazem Bursztynowej Komnaty. Liczę, że może będzie tam jakaś zastawa stołowa? Albo maszyny do pisania, czy choć jakieś dokumenty, a może znajdziemy np. butelki z winem - powiedział.

 

Rozsyłane od kilku tygodni do mediów komunikaty agencji PR głoszą, że właz, który ma być odsłonięty w czwartek "nie był odsłaniany prawdopodobnie od czasu zakończenia wojny".

 

- Po wojnie masowo odsłaniano studzienki i włazy w Mamerkach i je penetrowano - przyznał Plebańczyk, dodając, że w Mamerkach znajduje się kilkadziesiąt tego typu włazów.

 

"Może ktoś chciał coś ukryć w tym włazie"

 

Stwierdził, że nie można wykluczyć, że i ten właz był po wojnie odsłonięty, a tunel, który skrywa był spenetrowany.

 

- Ten właz tym różni się od innych, że celowo przysypano go ziemią, więc może ktoś coś chciał w nim ukryć - powiedział Plebańczyk. Przyznał, że wiek drzewa, które do czwartkowego poranka będzie rosło na włazie leśnicy ocenili na ok. 50 lat.

 

W Mamerkach w czasie II wojny światowej znajdowała się Kwatera Główna Niemieckich Wojsk Lądowych (OKH). Plebańczyk już trzykrotnie - zawsze na początku sezonu letniego - prowadził w tym miejscu poszukiwania Bursztynowej Komnaty "lub innych skarbów". Niczego jednak nie znaleziono.

 

Biznes zrobiony na historii

 

Poszukiwaniom towarzyszyły za to ciekawi turyści i ekipy filmowe z Polski i innych krajów. - Ludzie pasjonują się poszukiwaniem skarbów, ludzi to żywo interesuje. Zdarzają się telefony do mieszkańców okolicy od znajomych z całej Polski, by tu przyjechali i sprawdzili, czy my faktycznie czegoś poszukujemy. Każdy chce przeżyć ten dreszczyk, to jest bardzo atrakcyjne i fajne, ludzie lubią takie sprawy - powiedział.

 

Plebańczyk dodał, że dzięki nagłośnieniu kolejnych akcji poszukiwania skarbów w Mamerkach, miejsce to w ubiegłym sezonie odwiedziło 70 tys. ludzi. Jedną z atrakcji, które można tam oglądać jest wykonana z plastiku, bardzo efektowana replika Bursztynowej Komnaty.

 

- Zarabiamy na tym i dzięki temu oferujemy naszym gościom coś, czego nie ma nigdzie indziej. Mamy replikę Komnaty, mamy kilkanaście sztuk broni z czasów II wojny światowej, którą turyści mogą dotykać, tego nie ma nigdzie indziej. Jestem pasjonatem historii i robię wszystko, by ludzie z podobnymi do mojej pasjami byli zadowoleni z pobytu w Mamerkach - powiedział.

 

Tylko w Mamerkach w bunkrach ustawiono manekiny żołnierzy, zamontowane są głośniki, z których słychać np. odgłosy bombardowania, czy ekrany, na których wyświetlane są kroniki filmowe w czasów II wojny światowej. Tego rodzaju atrakcji nie ma np. w Gierłoży.

 

Kompleks powstał podczas II wojny światowej

 

Dawna kwatera główna dowództwa wojsk lądowych jest najlepiej zachowanym ośrodkiem dowodzenia z czasów III Rzeszy na Mazurach. Niemcy w styczniu 1945 r. opuścili to miejsce bez walki i nie wysadzili bunkrów. Dlatego Mamerki stanowią unikatową atrakcję turystyczną. Nie były jednak dotychczas tak popularne, jak odległa o 18 km kwatera główna Adolfa Hitlera "Wilczy Szaniec" w Gierłoży.

 

Kompleks w Mamerkach zbudowano w latach 1940-44. W lesie nad Mamrami ukryto 30 masywnych schronów i ponad 200 innych obiektów z cegieł i drewna. Były tam nie tylko baraki mieszkalne, wartownie i stanowiska obrony przeciwlotniczej, ale też kasyna i kuchnie, poczta, kino, szpital, sauna i stajnie. W kwaterze rezydowało 40 niemieckich generałów i 1,5 tys. żołnierzy.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze