Amerykańska puma grasuje w czeskich lasach. Policja ostrzega turystów

Świat
Amerykańska puma grasuje w czeskich lasach. Policja ostrzega turystów
Flickr/Mohd Fazlin Mohd Effendy

W lasach w rejonie miasta Hradec Jindrzichuv w południowych Czechach pojawiła się amerykańska puma; drapieżnik najprawdopodobniej uciekł od nieznanego hodowcy - poinformowała w czwartek policja, apelując do turystów o zachowanie ostrożności.

Drapieżnika, najprawdopodobniej pumę, widziano w czasie weekendu. Podobne informacje pojawiały się już wcześniej, zdaniem policji od kwietnia, ale formalne zgłoszenia napłynęły dopiero teraz. Nie ustalono, w jaki sposób zwierzę znalazło się w czeskich lasach. Policja i władze lokalne apelują do mieszkańców i turystów o ostrożność podczas poruszania się w terenach niezamieszkanych. Zdaniem weterynarzy niesprowokowany drapieżnik nie powinien zaatakować ludzi, ale nie należy się do niego zbliżać.

Lokalne władze nie przewidują ograniczeń dla uczestników zaczynających się niebawem kolonii i obozów letnich. Rzeczniczka władz kraju południowoczeskiego (województwa) Hana Bożkova powiedziała, że problem pojawienia się drapieżnika i związanych z tym konsekwencji nie leży w kompetencjach władz lokalnych i regionalnego centrum kryzysowego. Podobnie według agencji CTK zareagowała rzeczniczka policji.

 

Przygotowania do odłowienia drapieżnika


Rzecznik urzędu weterynaryjnego Frantiszek Kouba wyjaśnił, że weterynarze mogliby wkroczyć jedynie w sytuacji, gdyby nad zwierzęciem ktoś się znęcał. Według niego w pobliżu tylko jedna kobieta ma zezwolenie na posiadanie dwóch pum. - Dostała już kilka mandatów za to, że je nielegalnie rozmnaża. Na to nie daliśmy zezwolenia, bo nie ma do tego wystarczających warunków - powiedział rzecznik. Jednocześnie wykluczył, że zwierzę znajdujące się na wolności mogłoby pochodzić z tej hodowli.

Rzeczniczka regionalnej stacji sanitarno-epidemiologicznej Marie Noskova powiedziała, że w związku z pojawianiem się drapieżnika nie podejmowano żadnych działań. - Letnie obozy zaczynają się 30 czerwca. Zajmujemy się sprawami higieny. Ja nie mam kompetencji, żeby o czymś decydować - stwierdziła.

Portal "Idnes" poinformował, że policjanci z pracownikami ogrodu zoologicznego konsultują sposób odłowienia drapieżnika. Zaapelowali o przekazywanie informacji o ruchach pumy, co ma pozwolić na umieszczenie pułapki. Pracownicy ZOO i policjanci zakładają, że puma może zostać przejściowo uśpiona. Później zapadną decyzje co do jej dalszych losów - napisał portal.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!