W trakcie jazdy odpadło koło z samochodu żony sędziego KRS

Polska
W trakcie jazdy odpadło koło z samochodu żony sędziego KRS
Zdj. ilustracyjne/Pexels/Aphiwat chuangchoem

Policja i prokuratura prowadzą czynności ws. odpadnięcia koła w samochodzie żony sędziego Dariusza Drajewicza, wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa. - Wszystko wskazuje na to, że śruby mocujące koło zostały poluzowane - powiedział sędzia Jarosław Dudzicz, zastępca rzecznika KRS.

O sprawie poinformował w środę wieczorem portal TVP Info, powołując się na twitterowy profil JusticeWatch. Według podanych przez portal informacji, gdy samochód prowadziła żona sędziego, w aucie odpadło jedno z kół. Kobiecie nic się nie stało, gdyż jechała wolno.

 

Sędzia Dariusz Drajewicz nie chciał komentować incydentu, jednak sędzia Jarosław Dudzicz potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce.

 

- Koło w pojeździe w pewnym momencie jazdy odpadło. Wszystko wskazuje na to, że śruby mocujące koło zostały poluzowane, a w efekcie koło odpadło - powiedział.

 

"Na tę chwilę żadna przyczyna nie została wskazana"

 

Dodał, że w tej sprawie policja i prokuratura prowadzą już stosowne czynności. Podkreślił przy tym, że samochód sędziego Drajewicza był systematycznie serwisowany, a koła zostały zmienione 2,5 miesiąca temu w serwisie.

 

Stołeczna policja, która zajmuje się sprawą, poinformowała, że nie zna jeszcze przyczyny odpadnięcia koła samochodu.

 

- W środę kierująca samochodem volvo kobieta poinformowała policję, że w trakcie jazdy doszło do oderwania się przedniego koła. Kobieta była w samochodzie sama. Policjanci pojechali na miejsce i dokonali oględzin - powiedział asp. sztab Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

 

- Sama kierująca nie złożyła wczoraj w tej sprawie żadnego zawiadomienia, może to nastąpić dzisiaj. Jeśli takie zawiadomienie do nas wpłynie, powołamy dodatkowo biegłego z zakresu mechanoskopii. Być może jego opinia pozwoli precyzyjniej określić przyczyny tego zdarzenia. Na tę chwilę żadna przyczyna nie została wskazana, będziemy to ustalać - dodał.

 

Policja: określenie "zamach" nie znajduje na tę chwilę potwierdzenia

 

Na profilu JusticeWatch incydent ten nazwano "zamachem". Do tego określenia odniosła się warszawska policja.

 

"Określenie »zamach« nie znajduje potwierdzenia w informacjach, jakimi na obecnym etapie dysponuje @Policja_KSPGdy w sprawie zostanie złożone zawiadomienie, powołany będzie biegły z zakresu mechanoskopii, który pomoże w określeniu prawdopodobnej przyczyny zdarzenia. Na obecnym etapie rozpatrywane mogą być różne hipotezy. Sprawę prowadzić będzie komórka dochodzeniowo-śledcza" - napisała warszawska policja na Twitterze.

wka/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze