Niedźwiedź w polskiej części Puszczy Białowieskiej. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat

Polska

Niedźwiedzia w polskiej części Puszczy Białowieskiej zarejestrowała fotopułapka na jednej z powierzchni badawczych Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Drapieżnik był widziany w południowej części nadleśnictwa Białowieża. Jest to pierwsza wiarygodna obserwacja tego zwierzęcia na terenie polskiej części Puszczy Białowieskiej od kilkudziesięciu lat.

Niedźwiedzia w polskiej części Puszczy Białowieskiej zaobserwowali jako pierwsi pracownicy Instytutu Badawczego Leśnictwa. Dzień później, w piątek, drapieżnika zarejestrowała jedna z fotopułapek Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Naukowcy podejrzewają, że niedźwiedź to samiec.

 

- Zdziwili się i troszeczkę wystraszyli, bo do tej pory nie obserwowaliśmy tych zwierząt w Białowieży - mówi "Wydarzeniom" Damian Kobrzyski z Instytutu Badawczego Leśnictwa.

 

Prawdopodobnie przywędrował z Białorusi 


Jest to pierwsza wiarygodna obserwacja tego drapieżnika na terenie polskiej części Puszczy Białowieskiej od kilkudziesięciu lat. Nie jest to jednak całkowite zaskoczenie, gdyż najbliższa populacja niedźwiedzi żyje w odległości około 200 km, w Puszczy Nalibockiej na Białorusi. Badacze przypuszczają, że właśnie stamtąd przywędrował drapieżnik. 

 

Nie jest jasne, jak długo niedźwiedź pozostanie w Puszczy. Pracownicy PAN zauważają jednak, że Puszcza jest odpowiednim środowiskiem dla niedźwiedzi, więc mają nadzieję, że to początek odtwarzania się jego populacji.


Przypadki obserwacji niedźwiedzi, czy ich tropów, notowane są sporadycznie w północno-wschodniej Polsce w ciągu ostatnich lat. W ubiegłym roku stwierdzono tropy jednego osobnika w nadleśnictwie Płaska, w Puszczy Augustowskiej.

 

Młode opuszczają matkę i poszukują miejsca do osiedlenia 


Dalekie wędrówki niedźwiedzi są naturalnym zjawiskiem, zwłaszcza w okresie, gdy młode opuszczają matkę i poszukują miejsca do osiedlenia się. Samce tego gatunku mogą pokonywać odległość kilkuset kilometrów, a taka wędrówka może trwać kilka miesięcy, a niekiedy lat. Osobnik, którego widziano w Puszczy może być więc takim wędrującym młodym niedźwiedziem.

 

- Zazwyczaj nowe tereny są zasiedlane najpierw przez samce tego gatunku, później kiedy populacja wzrasta na innych obszarach, migrują samice - mówi "Wydarzeniom" prof. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.


Pracownicy Instytutu przestrzegają, by podczas przebywania w Puszczy zachować czujność i ostrożność, jak zawsze zresztą na terenie, który jest zamieszkiwany przez liczne dzikie zwierzęta. 

 

Nie zbliżać się, nie odwracać tyłem, nie uciekać

 

W przypadku spotkania z niedźwiedziem trzeba pamiętać, że jest to potencjalnie niebezpieczne zwierzę. Pod żadnym pozorem nie należy się do niego zbliżać. W momencie zauważenia niedźwiedzia należy się wycofać z zasięgu jego wzroku, ale nie odwracać się tyłem i nie uciekać.


Poruszając się na przełaj przez las należy wybierać trasę o dobrej widoczności i unikać przechodzenia przez miejsca gęsto zarośnięte krzewami lub zawalone przewróconymi drzewami, które często są użytkowane nie tyko przez niedźwiedzie, ale też inne zwierzęta, jako miejsca schronienia.


Zawsze, nie tylko z uwagi na niedźwiedzie, jeśli przebywamy w terenie z dala od ludzi, najbezpieczniej jest w grupie. Ważna zasada zachowania się na terenach zamieszkanych przez dzikie zwierzęta, to nie zostawianie resztek pokarmu. Niedźwiedzie są wszystkożerne i mają bardzo dobry węch. Zostawione w lesie odpadki spożywcze mogą być, więc dla nich atrakcyjne i łatwe do znalezienia, a jeśli znajdują się w miejscach odwiedzanych przez ludzi mogą stwarzać niebezpieczeństwo bliskiego kontaktu.

 

Niedźwiedź został zarejestrowany przez fotopułapkę, Zobacz nagranie:

 

  

grz/luq/bas/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze