Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Uczestnicy wycieczki wyszli już ze szpitala

Świat
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Uczestnicy wycieczki wyszli już ze szpitala
Zdj. ilustracyjne/Police.hu

Osiem osób zostało rannych, gdy wiozący uczniów autobus na polskich tablicach rejestracyjnych wjechał w poniedziałek do rowu na autostradzie M3 na Węgrzech - poinformowała agencja MTI. Poszkodowani nie odnieśli poważnych obrażeń, po kilku godzinach wyszli ze szpitala.

Do wypadku doszło na autostradzie M3 w okolicach miejscowości Fuezesabony, nieco ponad 100 km na północny wschód od Budapesztu. W autobusie, który z nieznanych przyczyn zjechał z jezdni, znajdowały się razem z kierowcą 33 osoby. 

 

Autokarem podróżowali uczestnicy wycieczki z Rymanowa. - Uczniowie pierwszej klasy liceum z zespołu szkół w Rymanowie w woj. podkarpackim jechali na wycieczkę do Budapesztu - poinformował polski konsul Marcin Sokołowski.

 

 

- Osiem osób zostało lekko rannych: pięciu uczniów, dwoje opiekunów i pilot wycieczki. Znajdują się w szpitalu w Egerze. Prawdopodobnie dzisiaj albo jutro zostaną wypisani ze szpitala, bo nie ma poważnych obrażeń. Nie ma zagrożenia życia - powiedział konsul Marcin Sokołowski, dodając, że według jego wiedzy na chwilę obecną, nie ma też żadnych złamań. 

 

W poniedziałek po południu pilot wycieczki Zygmunt Pelczar poinformował, że wszyscy poszkodowani wyszli już ze szpitala. Mężczyzna podziękowania za znakomitą opiekę pracownikom szpitala w Egerze. 

 

Będą kontynuowali wycieczkę

 

Rzeczniczka szpitala w Egerze Erzsebet Szegedi przekazała, że wszystkie obrażenia, których doznali Polacy, należały do kategorii lekkich. - Były to stłuczenia, obtarcia. Nikomu nie stało się nic poważniejszego - zapewniła.

 

Po uczestników wycieczki wysłany został autokar zastępczy. Wszyscy uczestnicy dwudniowej wycieczki do Budapesztu pojadą na nocleg do węgierskiej stolicy. We wtorek będą kontynuować zaplanowany program - zwiedzanie Budapesztu - i tego dnia po południu ruszą w drogę powrotną do Polski.

 

Rzeczniczka policji w Egerze Nikoletta Kovacs powiedziała, że przyczyny wypadku jeszcze nie zostały ustalone, a jego okoliczności bada policja w Fuezesabony.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze