"Wydarzenia": oszuści okradli LOT. Przewoźnik przelał na ich konto 2,6 mln zł raty za samoloty

Polska

2,6 mln zł raty za nowe samoloty LOT-u trafiło na konto oszustów - dowiedziały się "Wydarzenia". Wszystko przez podrobioną fakturę, ze zmienionym numerem konta. Przelane pieniądze najpierw trafiły do banku na Cyprze, później błyskawicznie zostały przetransferowane przez oszustów do jednego z państw Azji.

Według informacji, do których dotarły "Wydarzenia" do oszustwa doszło w listopadzie ubiegłego roku. Jedna z pracownic LOT dostała wysłaną przez internet fakturę, na której były dane producenta samolotów, które latają w barwach polskiego przewoźnika.


Okazało się jednak, że dokument wysłali podszywający się pod producenta złodzieje. Jak ustaliły "Wydarzenia", ich łupem padło 700 tys. dolarów, czyli - po obecnym kursie - ponad 2,6 mln zł. Ze skradzionych pieniędzy udało się odzyskać jedynie 200 tys. dolarów, czyli nieco ponad 750 tys. zł.


"Ewidentny brak przestrzegania procedur"


Jak podkreślają specjaliści, płatności w takich firmach, jak LOT, powinny być weryfikowane na czterech etapach: inna osoba sprawdza numer konta bankowego, inna przygotowuje fakturę, dodatkowo autoryzuje się dane odbiorcy i samą płatność.


Według Krzysztofa Czeczota, partnera zarządzającego firmy ARC Consulting, "to ewidentny brak procedur i przestrzegania tych procedur".

 

- Spółka LOT w ubiegłym roku padła ofiarą przestępstwa polegającego na wyłudzeniu środków. Były to środki, które miały zostać przeznaczone na opłatę za samoloty - potwierdził rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki. - To jest wyścig, w którym raz jedna, raz druga strona jest na prowadzeniu. Te procedury w sposób automatyczny mają być udoskonalane - dodał, zapytany o procedury dokonywania przelewów. 


Stanowisko stracił wiceprezes


Jak zwracają uwagę "Wydarzenia", w maju niespodziewanie ze stanowiskiem pożegnał się jeden z wiceprezesów LOT, który był w spółce odpowiedzialny za sprawy finansowe.


- To jest kwestia umowy między radą nadzorczą a tymże członkiem zarządu. Myślę, że nie ma co ze sobą tych spraw wiązać w taki prosty sposób - skomentował Kubicki.

prz/ml/ Wydarzenia

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze