"Polsko-amerykańskie stosunki najlepsze w historii". Komentarze po spotkaniu Dudy z Trumpem

Polska
"Polsko-amerykańskie stosunki najlepsze w historii". Komentarze po spotkaniu Dudy z Trumpem
Polsat News

- Andrzej Duda i Donald Trump podkreślają strategiczne znaczenie naszego sojuszu - ocenił premier Morawiecki po wizycie polskiego prezydenta w USA. Podpisano deklarację ws. zwiększenia obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce o tysiąc dodatkowych żołnierzy. Polska chce też kupić myśliwce F-35. "Dobre stosunki z tym sojusznikiem są obowiązkiem każdej rozsądnej władzy" - twierdzi opozycja.

Morawiecki stwierdził, że "modernizacja armii, zwiększenie obecności USA w Polsce i współpraca energetyczna to realizacja polskiej racji stanu". - Dzięki zaangażowaniu prezydenta Andrzeja Dudy stosunki polsko-amerykańskie są najlepsze w historii - ocenił. 

Szczerski: dokument o najwyższej wadze politycznej

 

- Wizyta prezydenta w Białym Domu i jej rezultaty pokazały skuteczność i konsekwencję polityki prowadzonej przez prezydenta Dudę, jeżeli chodzi o relacje polsko-amerykańskie - powiedział Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta. 

 

Dodał, że "10 miesięcy temu prezydenci zakreślili plan tych relacji podpisując deklarację o strategicznym partnerstwie". - (Po tym czasie) mamy w dziedzinie energetyki duże kontrakty dywersyfikujące polski rynek gazu, ale także mamy dzisiaj zarysowane plany współpracy w sektorze energetyki jądrowej - uznał. 

 

Prezydencki minister podkreślił, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to podpisana przez prezydentów Dudę i Trumpa deklaracja ma charakter przełomowy i "jest dokumentem o najwyższej wadze politycznej".

 

Pytany, jakiej spodziewa się reakcji Rosji na podpisaną przez prezydentów deklarację, Szczerski podkreślił, że deklaracja ma na celu "obronę Polski".

 

- Nikt nie powinien być zaniepokojonym tym, że jakiś kraj jest bezpieczniejszy. To jest współpraca, która ma podnieść bezpieczeństwo Polski. Nie spodziewam się reakcji negatywnych na fakt, że Polska jest bezpieczniejsza. Nie widzę nikogo, kto chcąc, by Polska była bezpieczniejsza, może zareagować negatywnie na rozwój amerykańskiej obecności w Polsce - mówił. 

 

Zdaniem Szczerskiego, "wartość sprzętu wojskowego, który Amerykanie zainstalują trwale w Polsce, znacznie przekracza koszty infrastruktury, która będzie zbudowana przez nasz kraj na potrzeb pobytu wojsk USA".

 

Błaszczak: pokazaliśmy, że jesteśmy twardym graczem

 

- Zwiększenie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych na terytorium Polski stało się faktem. Osiągnęliśmy to, na czym nam zależało - ogłosił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. 

 

Podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do pozytywnego zakończenia negocjacji. Podkreślił, że podpisanie porozumienia wymagało dziesiątek spotkań, godzin rozmów i ogromnego wysiłku, ale zaowocowało "tym, na co wszyscy liczyliśmy".

 

Szef MON zaznaczył jednak, że umowa to nie koniec pracy. - Będziemy urzeczywistniać zapisy porozumienia tak, aby jak najszybciej doszło do ich realizacji i zapewniam państwa, że będziemy przy tym równie zdeterminowani i skuteczni, jak podczas negocjacji - stwierdził. 

 

- Pokazaliśmy, że jesteśmy twardym graczem, że potrafimy stawiać na swoim. W drodze partnerskiego dialogu doszliśmy do porozumienia, które na wiele dekad zapewni Polsce i całemu regionowi stuprocentowe bezpieczeństwo - ocenił.

 

"Sukces ponad podziałami politycznymi"

 

- Deklaracja o polsko-amerykańskiej współpracy obronnej to wielki sukces polskiego państwa, sukces ponad podziałami politycznymi - skomentował wicepremier Jarosław Gowin w radiowej Jedynce.

 

Jego zdaniem, "poziom bezpieczeństwa Polski od wczorajszego dnia jest zdecydowanie większy". Zwrócił uwagę, że oprócz bezpieczeństwa militarnego związanego z "de facto stałą obecnością znacznych sił amerykańskich oraz zakupem niezwykle nowoczesnego sprzętu" wzrosło również bezpieczeństwo energetyczne.

 

- Deklaracja dotyczy wielu elementów, w tym współpracy wojsk specjalnych, utworzenia bazy bezzałogowców MQ-9 Reaper i utworzenia grupy wsparcia amerykańskich wojsk przybywających do Polski - zaznaczył Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

 

- Mamy wysunięte dowództwo dywizji - pierwsze amerykańskie dowództwo tego szczebla w Europie - dodał. 

 

Uznał, że deklarowane utworzenie infrastruktury wspierającej stacjonującą w Polsce pancerną brygadową grupę bojową.

 

- Chodzi oczywiście o sprzęt dla tej brygady. To miliardy złotych. Będziemy mieli brygadę i sprzęt dla drugiej ciężkiej brygady, to też miliardy złotych, więc naturalne, że w jakiś sposób w tym partycypujemy. Gdybyśmy mieli własnym sumptem wystawić ciężką brygadę, musielibyśmy wydać wielokrotnie więcej. Więc mówienie, że Polska płaci Amerykanom za obecność, jest absolutnie chybione, pomijając cały polityczny kontekst wojskowej obecności USA - powiedział.

 

- Deklaracja o współpracy obronnej jest najmocniejszym akcentem, ale równolegle podpisano trzy inne porozumienia i umowy, także o wymiarze strategicznym" - stwierdził Soloch, zwracając uwagę na memorandum o współpracy w dziedzinie cywilnego wykorzystania energii jądrowej oraz na "istotny ze względu psychologiczno-politycznego kolejny krok w kierunku zniesienia obowiązku wizowego dla Polaków".

 

Neumann: mieliśmy i mamy dobre stosunki z USA

 

- Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym partnerem i dobre stosunki z tym sojusznikiem są obowiązkiem każdej rozsądnej władzy - powiedział w Polsat News szef klubu PO-KO Sławomir Neumann.

 

Powiedział, dodatkowa obecność wojsk amerykańskich "ma symboliczne i ważne znaczenie". - Pamiętajmy jednak, że my za to płacimy. To nie jest gest ze strony USA - podkreślił. 

 

Jego zdaniem "dobrze, że prezydent Duda nie jako kelner, ale jako głowa państwa jest w Stanach i rozmowa z Trumpem". 

 

Odniósł się również do deklaracji Polski ws. zakupu 32 myśliwców F-35. Według niego "prezydent i rząd kupili samoloty jak w piekarni". -  Ta wizyta nie jest przełomem. Mieliśmy dobre stosunki i mamy dobre stosunki - podsumował. 

 

"Zabiegaliśmy o ten dokument od czasu wejścia do NATO"

 

- Doprowadzając do podpisania deklaracji dotyczącej polsko-amerykańskiej współpracy obronnej, Polska działa nie tylko we własnym interesie, ale również w interesie państw wschodniej flanki NATO i wzmacniania całego Sojuszu Północnoatlantyckiego - zaznaczył Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

 

Jego zdaniem deklaracja "określa politykę prezydenta Trumpa", a Stany Zjednoczone i amerykańska administracja będą dążyć, by "to co zostało w niej zapisane, zostało zrealizowane".

 

- Mamy tu do czynienie rzeczywiście z takim dokumentem, o który pewnie zabiegaliśmy w zasadzie od 1999 roku, od wejścia do NATO - ocenił Dębski.

 

Według szefa PISM, ważnym kontekstem sprawy jest fakt, że Amerykanie sygnalizują w świecie, że zamierzają się wycofywać z zaangażowania w różnych regionach świata, także w Europie.

 

- W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z napięciami w relacjach transatlantyckich głównie na tle polityki handlowej. Tymczasem to, z czym mamy dzisiaj do czynienia, to jest działanie polskie na rzecz wiązania interesów amerykańskich, zaangażowania w bezpieczeństwo Europy - mówił. 

 

Trump: Polska wzorowym sojusznikiem

 

Po spotkaniu prezydentów Trump przyznał, że przyjemnością było gościć Andrzeja Dudę z małżonką. Podziękował też Polsce za "bycie wzorowym sojusznikiem". Pozytywnie wypowiedział się również o stanie relacji USA-Polska.

 

"To była przyjemność gościć dziś w Białym Domu moich przyjaciół, prezydenta Andrzeja Dudę i panią Agatę Kornhauser-Dudę. Stosunki polsko-amerykańskie są na rekordowo wysokim poziomie. Dziękuję, że jesteście takim wzorowym sojusznikiem!" - napisał na Twitterze.

wka/hlk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze