Wyrok za śmiertelny wypadek. Jeździli quadem po zamarzniętym jeziorze

Polska
Wyrok za śmiertelny wypadek. Jeździli quadem po zamarzniętym jeziorze
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata skazał w środę Sąd Rejonowy w Giżycku Macieja B., który wjechał quadem na zamarznięte jezioro. Quad ciągnął sanki, których pasażer utonął, gdy zarwał się lód.

O wyroku w tej sprawie poinformował PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

 

Maciej B. był oskarżony o to, że w lutym 2018 roku prowadził quada po zamarzniętej tafli Jeziora Kisajno, ciągnąc za sobą sanki, na których siedział Henryk G.

 

- Według ustaleń prokuratora oskarżony wjechał na lód, nie upewniając się co do możliwości bezpiecznego poruszania się takim pojazdem w sytuacji, gdy warunki atmosferyczne wskazywały na to, że grubość lodu nie pozwalała na bezpieczną jazdę. W rezultacie w okolicy Rogu Królewskiego pokrywa lodowa załamała się pod jadącym pojazdem. Quad wraz z oskarżonym i pasażerem wpadł do wody. Henryk G. nie był w stanie wydostać się z wody i utonął - podał sędzia Dąbrowski-Żegalski.

 

Sąd Rejonowy w Giżycku w środę wydał w tej sprawie nieprawomocny wyrok roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata próby.

 

- Sąd orzekł wobec oskarżonego także karę grzywy w wysokości 8 tys. zł. Od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa została zasądzona również kwota 980 zł tytułem opłaty oraz pozostałe koszty postępowania w kwocie 1407,75 zł - dodał rzecznik sądu.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze