Koszykarze rozgrywali szósty finałowy mecz ekstraklasy. Nagle zgasło światło

Polska
Koszykarze rozgrywali szósty finałowy mecz ekstraklasy. Nagle zgasło światło
PAP/Tytus Żmijewski

Z blisko godzinnym opóźnieniem rozpoczęła się trzecia kwarta szóstego finałowego meczu ekstraklasy koszykarzy we Włocławku pomiędzy Anwilem i Polskim Cukrem Toruń. Powodem długiej przerwy była awaria energetyczna. Po dwóch kwartach Anwil prowadził 46:39. Ostatecznie Anwil pokonali Polski Cukier Toruń 103:85.

Początek spotkania był raczej nerwowy dla obu ekip, ale to gospodarze wcześniej odnaleźli swoją skuteczność. Po trójce Chase’a Simona prowadzili już 9:2. Po przerwie, o którą poprosił trener Dejan Mihevc jego zespół zaczął grać lepiej, ale nie do zatrzymania był Simon - po jego rzutach wolnych Anwil miał dziewięć punktów przewagi. Polski Cukier potrafił w pewnym momencie zmniejszyć jeszcze straty, ale dzięki zagraniu Jarosława Zyskowskiego po 10 minutach było 26:16.

 

Drugą kwartę goście rozpoczęli od serii 7:0 i po trójce Aarona Cela byli już bardzo blisko rywali. Włocławianie nie chcieli pozwolić na nic więcej. Nieźle prezentował się Aaron Broussard, a po rzutach z dystansu Michalaka i Lichodieja wszystko wracało do “normy”. Dodatkowo, ciągle trafiał Simon, a to oznaczało lepszą sytuację dla ekipy trenera Igora Milicicia. Krzysztof Sulima starał się poprawić wynik na korzyść swojego zespołu, ale po pierwszej połowie to Anwil wygrywał 46:39.

 

Awaria energetyczna w regionie 


Z powodu awarii energetycznej w regionie trzecia kwarta rozpoczęła się z prawie godzinnym opóźnieniem. Od początku była bardzo wyrównana, ale dzięki Ivanowi Almeidzie to gospodarze utrzymywali przewagę. Odpowiadał na to Krzysztof Sulima, ale później do ataku włączył się Kamil Łączyński. Co robił Rob Lowery? Trafiał z dystansu, a torunianie ciągle byli blisko. Reagował na to jednak Chase Simon, a po kontrze wykończonej przez Aarona Broussarda zespół z Włocławka miał nawet 12 punktów przewagi. Po 30 minutach było 75:65.


W kolejnej części meczu Polski Cukier ponownie walczył o zmniejszenie różnicy. Do ataku włączył się jednak Aleksander Czyż, a po trójce Almeidy prowadzenie ekipy trenera Milicicia wzrastało nawet do 15 punktów. Tego już goście nie byli w stanie odrobić, a włocławianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Anwil wygrał ostatecznie 103:85.

 

Szósty mecz finałowy: Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń 103:85 (26:16, 20:23, 29:26, 28:20).

 

Decydujący mecz w piątek w Toruniu

 

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 3-3. Decydujący mecz w piątek w Toruniu o godzinie 20.

 

Po raz szósty w walce o złoty medal MP dojdzie do siódmego pojedynku (finały rozgrywane są w tej formule od 1995 r.). Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2012 r., gdy Asseco Prokom Gdynia pokonał Trefl Sopot 4-3.

grz/ polsatnews.pl, polsatsport.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze