Polscy przedsiębiorcy w coraz większych długach. Rekordzista musi oddać ponad 2 mln złotych

Biznes
Polscy przedsiębiorcy w coraz większych długach. Rekordzista musi oddać ponad 2 mln złotych
flickr.com/

Polscy przedsiębiorcy są winni ubezpieczycielom ponad 161,4 mln zł, czyli ok. 100 mln zł więcej niż trzy lata temu - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największe długi mają jednoosobowe działalności gospodarcze i firmy transportowe. Dłużnik rekordzista ma do zapłaty ponad 2 mln zł.

Najwięcej zadłużonych przedsiębiorstw pochodzi z województwa mazowieckiego (6 112). Ich zaległości wobec ubezpieczycieli wynoszą 34,5 mln zł. Na drugim miejscu plasuje się Śląsk z długiem ponad 21,4 mln zł, a na trzecim jest Wielkopolska (18 mln zł). Kolejne miejsca zajmują województwa: dolnośląskie (14 mln zł) i małopolskie (10,8 mln zł).

 

Najmniej rzetelnymi płatnikami składek, jak wskazuje Rejestr, są właściciele najmniejszych przedsiębiorstw. Blisko 60 proc. zobowiązań firmowych to długi wygenerowane przez jednoosobowe działalności gospodarcze. 30 proc. długów ubezpieczeniowych należy do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, zaś pozostała część zadłużenia pochodzi od spółek akcyjnych, komandytowych, jawnych i cywilnych - wyliczył KRD.

 

"Sytuacja mikrofirm najtrudniejsza od lat"

 

Niska rzetelność płatnicza najmniejszych przedsiębiorstw wynika m.in. z ich słabej kondycji finansowej - stwierdzili eksperci Rejestru.

 

- Jednoosobowe działalności gospodarcze to najliczniejsza grupa firm w naszym kraju, dlatego przeważają także w gronie dłużników - podkreślił Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG.

 

Z kolei prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso zaznaczył, że sytuacja tych firm na rynku od lat jest najtrudniejsza.

 

- Mikrofirmy nie tylko miesiącami są zmuszone czekać na zapłatę od swoich kontrahentów, ale też z powodu zatorów płatniczych z trudem regulują własne zobowiązania. Dla nich prowadzenie działalności wiąże się z dużymi kosztami: to jest ZUS, podatki, czynsze, wynagrodzenia. W tej sytuacji opłata składek ubezpieczeniowych często wędruje na sam koniec listy przelewów. W efekcie sprawy te trafią do windykacji - powiedział.

 

Transport przoduje na liście długów

 

Inne przyczyny niepłacenia to, jak wskazuje KRD, niekompletne dokumenty i nieznajomość ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

 

Najbardziej zadłużoną branżą jest transport. Przewoźnicy są winni ubezpieczycielom ponad 63,5 mln zł. Na drugim miejscu znajdują się firmy handlowe z długiem powyżej 23,3 mln zł, dalej - budowlane (14,5 mln zł), usługowe (9,9 mln zł), przemysłowe (9,1 mln zł), finansowe (3,9 mln zł) i gastronomiczne (2,3 mln zł).

 

Ponad 1,2 mln zł są winni ubezpieczycielom rolnicy, a nieco ponad 1 mln zł - zarządcy nieruchomości.

 

Średnie zadłużenie z tytułu nieopłaconej składki ubezpieczeniowej wynosi 5 tys. 381,90 zł, a maksymalne 2 mln 097 tys. 995,50 zł. Dłużnikiem rekordzistą jest w tym przypadku katowicka spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze