Tramwaje za ponad 1,8 mld zł. Stołeczny ratusz podpisze umowę z koreańskim producentem

Polska
Tramwaje za ponad 1,8 mld zł. Stołeczny ratusz podpisze umowę z koreańskim producentem
pixabay

Największą umowę na dostawę tramwajów w Polsce podpisze w środę z koreańskim Hyundai’em prezes spółki Tramwaje Warszawskie. 213 nowych pojazdów będzie kosztowało stolicę 1 mld 825 mln zł netto.

W uroczystości podpisania umowy weźmie ambasador Republiki Korei w Polsce Mira Sun, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, prezes spółki Tramwaje Warszawskie Wojciech Bartelski oraz dyrektor generalny Hyundai Rotem Geon Yong Lee.

 

We wrześniu 2018 r. Tramwaje Warszawskie ogłosiły przetarg na dostawę 213 tramwajów. Zamówienie dotyczyło 123 tramwajów (85 dwukierunkowych długości 33 m, 18 jednokierunkowych długości 33 m i 20 jednokierunkowych długości 24 m), z możliwością rozszerzenia dostaw o kolejne 90 tramwajów (po 45 jednokierunkowych i dwukierunkowych długości 33 m). Tramwaje z zamówienia podstawowego producent miał dostarczyć do końca października 2022 r., w ramach opcji - do końca października 2023 r.

 

Wśród najważniejszych kryteriów ofert znalazły się m.in. cena, rozwiązania techniczne, zużycie energii, ograniczenie emisji hałasu, a także okres gwarancji.

 

Przekroczona kwota zakupu i terminy niezgodne z wymaganiami

 

W przetargu wzięło udział m.in. konsorcjum Stadler Polska i Solaris Tram, którego ofertę odrzucono jeszcze w grudniu 2018 r. z uwagi na zaproponowane terminy niezgodne z wymaganiami przedstawionymi w przetargu. Propozycja kolejnego producenta, polskiej firmy Pesa Bydgoszcz, przekroczyła planowaną kwotę zakupu o prawie 500 mln zł i wyniosła 2,305 mld zł netto. W związku z tym na początku lutego prezydent Warszawy ogłosił zwycięską firmę - Hyundai Rotem Company, która zaproponowała za 213 tramwajów cenę 1,825 mld zł netto.

 

Pesa kilkakrotnie składała odwołanie od decyzji ws. przetargu. Bydgoska fabryka podawała wątpliwość m.in. przygotowanie konkurenta do realizacji kontraktu i możliwości realizacji dostaw w terminie, a także podnosiła brak wymaganych zaświadczeń o niezaleganiu z podatkami. Krajowa Izba Odwoławcza nie podzieliła wątpliwości Pesy.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze