Pitbull zaatakował 11-latka na ulicy. Właścicielka psa była nietrzeźwa

Polska
Pitbull zaatakował 11-latka na ulicy. Właścicielka psa była nietrzeźwa
Zdj. ilustracyjne, fot. Max Pixel

Policjanci z Jaworzna ustalają szczegółowe okoliczności pogryzienia 11-latka przez psa rasy pitbull. Zaatakowane na ulicy dziecko z obrażeniami ciała trafiło do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Właścicielka zwierzęcia była nietrzeźwa i agresywna. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Właścicielka psa usłyszała zarzuty dotyczące niewłaściwego nadzoru nad zwierzęciem i spowodowania obrażeń ciała dziecka. Przyznała się do winy i wyraziła skruchę. Po przesłuchaniu została zwolniona.

 

KPP Jaworzno

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek na ul. Grunwaldzkiej w Jaworznie. Chłopiec z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala, gdzie została mu udzielona pomoc medyczna. Ma rany nóg i brzucha. Po udzieleniu pomocy został wypisany do domu.

 

- Ten pies go dorwał u nas pod klatką, zapędził go w róg i zaczął go gryźć. Chłopak strasznie krzyczał. Wzywaliśmy pogotowie - mówił jeden ze świadków zdarzenia. 

 

Policjanci ustalili właściciela psa. Okazała się nim 40-letnia mieszkanka tej samej ulicy.

 

- W trakcie wyjaśniania sprawy okazało się, że kobieta jest nietrzeźwa i agresywna. Sprawuje nadzór nad 6-letnią córką. Z uwagi na dobro jej dziecka oraz pozostałe okoliczności zdarzenia podjęto decyzję o umieszczeniu kobiety w policyjnym areszcie. Obecny na miejscu lekarz weterynarii podjął decyzję o poddaniu psa obserwacji i badaniom w odizolowaniu - przekazał Nowak.

 

Właścicielce psa grozi do pięciu lat więzienia.

 

"Pies zaatakował bez powodu"

 

Jak podają policjanci, pies znalazł się na ulicy prawdopodobnie po tym, jak córka 40-latki zostawiła uchylone drzwi mieszkania. Jak wynika z zeznań świadków, zwierzę zaatakowało idącego ulicą 11-latka bez żadnego powodu.

 

Zwierzę trafiło pod obserwację do weterynarz Izabeli Kopacz- Layer. - Już zyskał trochę pewności siebie. Zachowuje się bardo poprawnie, ale jego problemem jest lęk. Pies najpierw będzie uciekał, ale potem w którymś momencie zaatakuje, nauczy się gryźć i stanie się agresywny - mówiła w rozmowie z Polsat News lekarz weterynarii.

 

- Pitbulle trafiają najczęściej do środowisk patologicznych i to jest problem - ocenił Piotr Wojtków, behawiorysta i trener szkolenia psów. - Jeśli pies kojarzy sobie alkohol jako źródło, zapalnik sytuacji niebezpieczniej, tzn. po alkoholu są jakieś nieprzyjemne incydenty w domu, awantury, to oczywiście może być on czynnikiem, który stresuje psa i wpływa na to, że czuje się zagrożony, przez co potencjalnie bardziej agresywny - wyjaśnił. 

 

 

las/msl/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze