Wyłamał drzwi w terminalu i wtargnął do samolotu. Usłyszał zarzuty

Polska
Wyłamał drzwi w terminalu i wtargnął do samolotu. Usłyszał zarzuty
Wikimedia Commons/Adam Dziura/CC BY SA 3.0

Zarzut nielegalnego przekroczenia granicy państwowej z użyciem podstępu miał w piątek po południu usłyszeć mężczyzna, który dzień wcześniej wtargnął do strefy zastrzeżonej lotniska Katowice, a następnie wszedł do jednego z samolotów stojących w pobliżu terminali.

Mężczyzna został tam zatrzymany przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Lotniska i przekazany, zgodnie z procedurami, do dyspozycji Straży Granicznej.

 

Jak poinformowała rzeczniczka komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej major SG Katarzyna Walczak, mężczyzna po zatrzymaniu i nocy spędzonej w policyjnej izbie zatrzymań został w piątek przewieziony do lotniskowej placówki Straży Granicznej.

 

- Mężczyzna został doprowadzony celem przeprowadzenia czynności i postawienia zarzutu z art. 264. par. 2 Kodeksu karnego, to jest przekroczenia granicy wbrew obowiązującym przepisom z użyciem podstępu - powiedziała major Walczak.

 

Ominął kontrole graniczną 

 

- To będzie zarzut przekroczenia granicy ze względu na to, że pan był na pokładzie samolotu, który miał lecieć do Tunezji. Zgodnie z naszymi ustaleniami przekroczył granicę nielegalnie; jak podał port, sforsował drzwi awaryjne, wszedł na pokład samolotu, więc ominął kontrolę graniczną - wyjaśniła rzeczniczka śląskiej Straży Granicznej.

 

Według Piotra Adamczyka z biura prasowego Katowice Airport, mężczyzna, obywatel Polski, wtargnął w czwartek na strefę zastrzeżoną lotniska.

 

- Aby dostać się na płytę postojową, wyłamał awaryjne drzwi ewakuacyjne w terminalu pasażerskim B. Następnie wszedł do stojącego nieopodal nich samolotu - relacjonował Adamczyk.

 

Trzy godziny opóźnienia 

 

- Tam został zatrzymany przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Lotniska i przekazany do dyspozycji Straży Granicznej. Nie stawiał oporu, wszystko odbyło się bardzo spokojnie. Ponieważ w takim przypadku samolot prewencyjnie musi być dokładnie sprawdzony przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, odlot rejsu czarterowego do Monastyru w Tunezji odbył się z ponad trzygodzinnym opóźnieniem - poinformował Adamczyk.

 

Przedstawiciele portu lotniczego i Straży Granicznej sygnalizowali w piątek, że zatrzymany mężczyzna może być niezrównoważony psychicznie - miał zostać poddany odpowiednim badaniom.

 

Za przekroczenie granicy wbrew przepisom z użyciem podstępu Kodeks karny przewiduje karę do trzech lat więzienia.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze