Myśliwi chcą, by dzieci mogły brać udział w polowaniach. "Wychowanie w umiłowaniu natury"

Polska
Myśliwi chcą, by dzieci mogły brać udział w polowaniach. "Wychowanie w umiłowaniu natury"
Pixabay.com/ AGX

Naczelna Rada Łowiecka apeluje o zmianę prawa i wycofanie się z zakazu udziału dzieci w polowaniach. Podkreślają, że nie uczą dzieci zabijania dla przyjemności. Obowiązujące od zeszłego roku prawo zakazuje osobom poniżej 18. roku życia udziału w łowach.

"Apelujemy o zmianę prawa, które zabrania wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców dotyczącymi polowań. Wspomniany zakaz godzi w nasze poglądy i postponuje podejmowanie przez nas działania z zakresu ochrony przyrody" - napisano w opublikowanym w czwartek stanowisku Naczelnej Rady Łowieckiej podpisanym przez jej szefa Rafała Malca.

 

"Nie uczymy zabijania dla przyjemności"

 

Myśliwi przekonują, że to dzięki nim utrzymywane są populacje zwierząt, które bez pomocy łowczych "nie poradziłby sobie w zmienionej, wskutek gospodarki człowieka, przyrodzie".

 

"To my w imieniu państwa chronimy uprawy polne i leśne oraz dbamy o utrzymywanie populacji zwierzyny na poziomie gwarantującym bezpieczeństwo na drogach" - zaznaczono.

 

Łowczy w stanowisku zapewniają, że nie uczą dzieci zabijania dla przyjemności. "Jesteśmy grupą społeczną, która poświecą swój czas i pieniądze, aby zachować poszczególne gatunki dla przyszłych pokoleń. Regulujemy populacje zgodnie z ustaleniami naukowymi oraz potrzebami zmieniającego się otoczenia i tego chcemy nauczyć nasze dzieci" - napisano.

 

Naczelna Rada Łowiecka przekonuje, że polowanie to "nauka świadomego podejmowania wyborów". "To szansa na wyprowadzenia młodego człowieka ze świata wirtualnego w realny. To także rozwijanie tężyzny fizycznej u młodych ludzi w naturalnych warunkach. Każde polowanie to również wiedza dotycząca otaczającego nas świata i praw przyrody, przyswajana w praktyce, a wiec trwała" - podkreślono.

 

"To rodzic wie najlepiej"

 

Autorzy stanowiska zwracają uwagę, że po zmianach w prawie zostali pozbawieni "prawa do wychowania dzieci w umiłowaniu natury".

 

"Zupełnie niezrozumiały zapis spowodował, że nasze dzieci nie mogą z nami przebywać na polowaniach, a co za tym idzie - poznawać otaczającej nas przyrody. Wspólne wyjścia na polowania wzmacniały więzy rodzinne. Nie zgadzamy się z argumentacją, że zakaz udziału dzieci w polowaniach służy ich dobru psychicznemu. To rodzic wie najlepiej jak jego dziecko rozwija się emocjonalnie i na co można mu pozwolić" - czytamy w stanowisku.

 

Myśliwi apelują o zmianę prawa i wycofanie się z zakazu udziału dzieci w polowaniach.

 

Znowelizowane w 2018 r. Prawo łowieckie wprowadziło zakaz udziału osobom poniżej 18. roku życia w polowaniach. Pracom nad ustawą towarzyszyły bardzo silne emocje i spory między myśliwymi, obrońcami zwierząt i politykami. Głównym celem projektu zmian w Prawie łowieckim było dostosowanie obowiązujących przepisów do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który wskazał na niewłaściwe zabezpieczenie praw właścicieli nieruchomości przy ich wyłączaniu z polowań.

 

W trakcie prac nad projektem w Sejmie wprowadzono poprawkę, która zakazała polować w obecności lub przy udziale osób do 18 roku życia. Później podczas prac w Senacie pojawił się pomysł, by te granicę obniżyć do 15 roku życia lecz ostatecznie nie znalazł on poparcia wyższej izby parlamentu. Przedstawiciele myśliwych w trakcie tych prac parlamentarnych podkreślali, że jest to ingerencja w prawo rodziców do wychowywania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze