Parlament wyraził wotum nieufności dla rządu kanclerza Austrii Sebastiana Kurza

Świat
Parlament wyraził wotum nieufności dla rządu kanclerza Austrii Sebastiana Kurza
EPA/CHRISTIAN BRUNA

Parlament Austrii przegłosował wotum nieufności dla rządu kanclerza Sebastiana Kurza (OeVP). To pierwszy taki przypadek w powojennej historii tej alpejskiej republiki. Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen poinformował, że tymczasowe pełnienie obowiązków kanclerza powierzy dotychczasowemu ministrowi finansów Hartwigowi Loegerowi. Przyspieszone wybory odbędą się prawdopodobnie we wrześniu.

Agencja APA zwraca uwagę, że Loeger ma pełnić obowiązki do czasu wyłonienia nowego kanclerza, który pokieruje rządem do czasu przedterminowych wyborów.

 

Rząd Kurza ma zostać formalnie odwołany we wtorek. Ministrowie zostaną poproszeni o tymczasowe pełnienie obowiązków. APA odnotowuje, ze Loeger w nowej roli będzie mógł wziąć udział w nieformalnym szczycie UE w Brukseli we wtorek wieczorem.

 

Afera taśmowa

 

Z inicjatywą odwołania mniejszościowego obecnie rządu kierowanej przez Kurza chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) wystąpiło niewielkie lewicowe ugrupowanie JETZT (TERAZ). Ma ono w 183-osobowej Radzie Narodowej tylko siedmiu przedstawicieli, ale wcześniej we wtorek zamiar głosowania za wnioskiem zadeklarowały opozycyjna Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPOe) i tworząca do niedawna koalicję rządową z OeVP prawicowo-populistyczna Wolnościowa Partia Austrii (FPOe). Oba te ugrupowania mają łącznie 103 mandaty poselskie.

 

Ugrupowanie JETZT zażądało rezygnacji rządu w reakcji na polityczny kryzys, wywołany aferą wokół osoby byłego już lidera FPOe i byłego wicekanclerza Hansa-Christiana Strachego. 17 maja media ujawniły zarejestrowane w 2017 roku na hiszpańskiej wyspie Ibiza w Hiszpanii nagranie wideo, na którym Strache obiecuje rzekomej bratanicy rosyjskiego oligarchy, że jeśli odkupi austriacki dziennik i kampanią na jego łamach zapewni FPOe pierwsze miejsce w wyborach, uzyska możliwość dalszych inwestycji kapitałowych w Austrii.

 

Przejaw "nieokiełzanej, bezwstydnej żądzy władzy"

 

W efekcie prezentacji nagrania Strache zrezygnował ze swych stanowisk w partii i w rządzie, deklarując jednocześnie, iż nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednak zdaniem Kurza, w zasięgu afery znalazł się także minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl, który w 2017 roku odpowiadał w FPOe za partyjne finanse. 22 maja na wniosek kanclerza prezydent Alexander Van der Bellen odwołał szefa MSW, a wtedy zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią FPOe odeszli z rządu pozostali jej członkowie. Na ich miejsce mianowano urzędników bezpartyjnych, co miało zapewnić dalsze funkcjonowanie mniejszościowego teraz rządu Kurza aż do planowanych na początek września przedterminowych wyborów.

 

Otwierając nadzwyczajne posiedzenie Rady Narodowej, jej chadecki przewodniczący Wolfgang Sobotka zaapelował do deputowanych, by we wszystkich swych decyzjach kierowali się myślą "o naszej Republice Austrii".

 

Występując w imieniu SPOe o odwołanie rządu przewodnicząca partii i zarazem szefowa jej klubu parlamentarnego Pamela Rendi-Wagner zarzuciła Kurzowi, że tworzenie rządu mniejszościowego to ze strony kanclerza przejaw "nieokiełzanej, bezwstydnej żądzy władzy". Jak zaznaczyła, "w naszym kraju władza pochodzi jednak od narodu".

jm/zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze