Podrapał się po twarzy podczas jazdy. Dostał mandat

Technologie
Podrapał się po twarzy podczas jazdy. Dostał mandat
Sina Weibo

Dwa punkty i 50 juanów mandatu - to kara, którą chiński kierowca otrzymał za... podrapanie się po twarzy podczas jazdy. Moment, w którym mężczyzna ściąga rękę z kierownicy uchwyciła automatyczna kamera zamontowana przy sygnalizacji świetlnej. Kierowca postanowił wyjaśnić sprawę w miejskim urzędzie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, gdy kierowca przejeżdżał przez jedno ze skrzyżowań w mieście Jinan w prowincji Szantung. Kamera obsługiwana przez program komputerowy zarejestrowała moment, w którym kierowca przykłada rękę do twarzy.

 

Chwilę później, Liu otrzymał powiadomienie na komórkę, z którego wynikało, że naruszył prawo drogowe, bo podczas jazdy "trzymał telefon w ręku". Do wiadomości załączono zrobione przez kamerę zdjęcie. Urząd miejski poinformował kierowcę, że za złamanie przepisów otrzyma dwa punkty karne i 50 juanów mandatu (ok. 28 złotych - red.).

 

Liu próbował telefonicznie wytłumaczyć urzędnikom, że w momencie zrobienia zdjęcia nie trzymał telefonu w ręku. Gdy rozmowa z urzędnikami nie przyniosła skutku, kierowca opisał sprawę na chińskim mikroblogu Sina Weibo.

 

"System źle zinterpretował sytuację"

 

Po nagłośnieniu sprawy przez internautów, departament komunikacji Jinan anulował mandat tłumacząc, że system sterujący kamerami monitoringu błędnie zinterpretował sytuację.

 

- Gdy będziesz chciał się podrapać, następnym razem pokaż kciuk w górę do kamery - żartuje jeden z użytkowników Weibo.

 

W Chinach jest zainstalowanych ponad 170 milionów kamer monitoringu. Są one podłączone do systemu rozpoznawania tożsamości na podstawie twarzy, rejestracji samochodowych, a nawet codziennego ubioru.

 

Do 2020 r. na terenie całego kraju ma zostać wprowadzony system "oceny zachowań społecznych", na podstawie którego sztuczna inteligencja określi poziom zaufania społecznego względem danej osoby. W przypadku, gdy osoba będzie regularnie łamać ogólnie przyjęte normy społeczne, mogą czekać ją sankcje ze strony władz i przedsiębiorców. Osoba taka może m.in. nie zostać obsłużona przy próbie kupna biletów lotniczych.

bas/prz/ BBC, Business Insider, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze