Zniesione opłaty za roaming, zgoda na likwidację zmian czasu - czym zajmował się europarlament

Świat

Polacy wybiorą 52 przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Do tej pory zasiadało w nim 751 deputowanych. Jeśli dojdzie do brexitu, europosłów będzie 705. A czym PE zajmował się przez ostatnie 5 lat - europosłowie m.in. znieśli opłaty za roaming i bariery w transgranicznych zakupach w sieci w UE, zapowiedzieli rezygnację ze zmiany czasu i bezpłatny dostęp do bezprzewodowego internetu.

Przez ostatnie 5 lat europarlament ustanowił ponad 1100 nowych przepisów, przyjął tysiące rezolucji i petycji.

 

- Swobodny przepływ danych, ale nie tych osobistych, moim zdaniem to najlepsza decyzja tego europarlamentu, to ważne, by nasze dzieci miały taki sam dostęp do informacji ze świata - przekonywała Anna Maria Corazza Bildt, eurodeputowana ze Szwecji.

 

Mniej spalin i plastikowych toreb 


Eurodeputowani zadbali też o środowisko, zobowiązując producentów samochodów do obniżenia emisji spalin i zakazując w Europie plastikowych toreb i produktów jednorazowego użytku, jak patyczki do uszu czy słomki do napojów.


- Europa musi zająć się ochroną środowiska, na przykład zakazując plastiku, ale żeby takie działania były skuteczne muszą zaangażować się w nie wszystkie kraje, dlatego ważne, by robić to na europejskim poziomie - stwierdziła Maria Arena, eurodeputowana z Belgii.


Najwięcej kontrowersji wzbudziły przyjęte w ostatniej chwili przepisy o prawach autorskich w internecie i tzw. pakiet mobilności, który zdaniem zachodnich polityków ma ograniczać "dumping socjalny", a zdaniem polityków naszego regionu, który jest potentatem na rynku przewozu towarów w transporcie drogowym - niesprawiedliwie uderza w firmy o niższych kosztach pracy. Europosłowie już zapowiedzieli, że w nowej kadencji zaskarżą te przepisy do unijnego trybunału.


- Musimy poczekać i zobaczyć, czy faktycznie ta dyrektywa ograniczy wolność w internecie, jeśli tak się stanie to będziemy musieli wyciągnąć wnioski i wrócić do dyskusji na ten temat - uspokajał Jan Zahradil, eurodeputowany z Czech.

 

Podzielone zdania ws. łamania praworządności


Europarlament, jako jedyna unijna instytucja wybierana w bezpośrednich demokratycznych wyborach, wielokrotnie w swoich rezolucjach zabiegał też o przestrzeganie zasad demokracji i praw człowieka. Nagrodę Saharowa, czyli unijnego pokojowego Nobla, otrzymali m.in. wenezuelscy opozycjoniści, aktywistki z Iraku, a w tym roku - rosyjski dysydent Oleg Sencow,


- Musimy zwracać uwagę na to, co dzieje się w Rosji, na okupowanym przez nią Krymie, dlatego w tej kadencji poświęciliśmy problemowi również wiele rezolucji - mówił Charles Tannock, eurodeputowany z Wielkiej Brytanii.


W licznych debatach i rezolucjach eurodeputowani krytykowali również zagrożenie dla praworządności, w Polsce, na Węgrzech, Słowacji, Malcie i w Rumunii.


- Musimy się o to troszczyć, bo jesteśmy również unią wartości i oczekujemy, że rządy prawa, demokracja, prawa dla opozycji - że takie zasady nie są zagrożone - podkreśliła Gabriele Zimmer, eurodeputowana z Niemiec.


Innego zdania była Nadine Morano, eurodeputowana z Francji. - Europa naprawdę ma inne ważniejsze sprawy, oczywiście nie możemy godzić się na łamanie praworządności, ale swoje brudy powinniśmy prać w domu, a nie opowiadać o nich opinii publicznej na całym świecie, te debaty to była katastrofa dla naszego wizerunku - wyjaśniała.

 

Miejsca w PE po Brytyjczyka podzielone, ale...  


Do samego końca uwagę europosłów zajmował również brexit. Choć europarlament podzielił już miejsca po brytyjskich europosłach, to okazało się że zrobił to zbyt wcześnie.


Brytyjczycy przystąpili wprawdzie do eurowyborów, wciąż jednak nie wiadomo, jak długo ich europosłowie pozostaną w unijnych ławach.

Dorota Bawołek/grz/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze