Fala kulminacyjna na Wiśle w Krakowie. Wieczorem poziom wody ma spaść poniżej stanu alarmowego

Polska

W godzinach wieczornych w piątek poziom wody w Wiśle spadnie poniżej stanu alarmowego - wynika z informacji Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa. Na miejscowych rzekach i potokach poziom wody się stabilizuje.

Jak poinformowała w piątek rzecznik prezydenta Krakowa Monika Chylaszek, w mieście nadal obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Od czwartku w całym mieście w akcję przeciwpowodziową było zaangażowanych 250 osób, m.in. strażacy, żołnierze, policjanci, harcerze i mieszkańcy. Wydano około 60 tys. worków z piaskiem.

 

Według prognoz wieczorem poziom wody w Wiśle spadnie

 

Z informacji Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Krakowa na godz. 13.00 w piątek wynika, że na posterunku wodowskazowym Kraków Bielany stan Wisły wynosił 580 cm. Jednak według prognoz wieczorem spadnie poniżej stanu alarmowego, czyli 520 cm. Na innych miejscowych rzekach, potokach i ciekach wodnych - jak podano - "obserwowana jest stabilizacja poziomu wody z tendencją do obniżania".

 

Poinformowano, że główne działania służb polegają na wypompowywaniu wody z terenów bezodpływowych (Lesisko, Kostrze i Bieżanów) i pojedynczych posesji. W rejonie Starego Bieżanowa usuwane są zanieczyszczenia oraz przemywane są ulice i chodniki. Strażacy i żołnierze podwyższają tam także nasyp na rzece Serafie.

 

Według prognozy meteorologicznej do sobotniego poranka zachmurzenie będzie przeważnie duże. Pojawią się przelotne opady deszczu, możliwe są także burze. Prognozowana suma opadów to miejscami do 20 mm. Z kolei od soboty rano do niedzielnego poranka zachmurzenie będzie duże, ale z większymi przejaśnieniami. Miejscami możliwe są przelotne opady deszczu.

 

Jak poinformował podczas piątkowego posiedzenia sztabu kryzysowego w Krakowie komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski, od wtorku państwowa straż pożarna interweniowała ponad 6,5 tys. razy, a w akcje było zaangażowanych niemal 18,5 tys. strażaków i druhów. Podkreślił, że fala kulminacyjna na Wiśle dotarła do Krakowa, ale nie wyrządza szkód, a jej wysokość jest niższa niż przewidywano. Dodał też, że wały przeciwpowodziowe są stabilne i nie doszło do żadnych interwencji z nimi związanych.

 

Fala kulminacyjna

 

- Fala kulminacyjna na Wiśle przechodzi przez Kraków i ma około 580 cm. Służby prognozują, że woda zacznie opadać i w sobotę rano jej poziom obniży się do około 510 cm - podał wcześniej w piątek Bogdan Klimek, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa.

 

- Wszystko na to wskazuje, że do jutra do godzin rannych powinna fala na Wiśle opaść do około 5,10 metra, więc będziemy wtedy myśleć o odwołaniu alarmu przynajmniej na Wiśle, co nie znaczy, że dopływy Wisły jeszcze będą bezpieczne - powiedział Klimek dziennikarzom.

 

 

Według niego sytuacja na rzece Serafie w krakowskim Prokocimu, gdzie w nocy było najgorzej, ustabilizowała się. - Przez noc nie było dużych opadów, zbiornik w Bieżanowie jest praktycznie pusty, jest w stanie dużo wody przyjąć, ale prognozy wskazują, że nie będzie takiej potrzeby - zauważył. 

Urzędnik poinformował, że w rejonie Bieżanowa pracują pompy z magazynów miejskich i wojewódzkiego, a także sprzęt strażacki.

-Zaczynamy pozytywnie patrzeć na to, co nas czeka - ocenił Klimek. 

"Nie powinno spowodować większych utrudnień"

 

Z kolei Małgorzata Maczuga z biura prognoz hydrologicznych w Krakowie podała, że kulminacja fali powodziowej przechodzi właśnie przez Kraków i w ciągu dnia będzie się przemieszczała w dół rzeki.

 

- Prognozujemy tam przekroczenie stanów alarmowych, woda na dopływach Wisły opada, choć mogą być gdzieniegdzie wzrosty, bo prognozujemy dziś opady lokalnie do 20 mm deszczu, ale nie będą już bardzo gwałtowne wzrosty i nie powinno to spowodować większych utrudnień - powiedziała.

 

Posiedzenie sztabu kryzysowego 


W Krakowie odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego w związku z sytuacją pogodową w Małopolsce i w sąsiednich województwach. Uczestniczą w nim: premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz wojewodowie. 

 

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik przedstawiając informację z tego województwa podkreślał "szybką i dobrą" reakcję poszczególnych służb w regionie. - Na dzień dzisiejszy przewidujemy dalsze działania związane z koordynacją pracy służ, ale także współpracę z samorządami. Docierają sygnały od samorządowców w zakresie potrzeb, które są dostrzegane lokalnie. We wszystkich takich sytuacjach reaguję lub przekazuję informację do właściwych szefów służb z prośbą o kontakt z lokalnymi samorządami - mówił.

 

Ćwik dodał, że jeśli chodzi o sytuację pogodową, to jest ona optymistyczna. Zaznaczył jednocześnie, że władze województwa mają na uwadze prognozy mówiące o prawdopodobnych opadach deszczu w przyszłym tygodniu.

 

Po posiedzeniu sztabu premier Mateusz Morawiecki odwiedził policjantów komisariatu wodnego w Krakowie, którzy zapobiegli uderzeniu bezwładnie płynących tramwajów wodnych w most Dębnicki na Wiśle. Szef rządu pogratulował funkcjonariuszom udanej akcji

 

Funkcjonariusze stanęli na wysokości zadania

 

Szef MSWiA Joachim Brudziński podziękował policjantom. - W sposób szczególny chciałbym podziękować małopolskiej, krakowskiej policji, szczególnie tym funkcjonariuszom, którzy w nocy pracowali na Wiśle - bezpośrednio na rzece. Dzięki spektakularnej akcji krakowskich policjantów te wczorajsze kursujące samopas tramwaje wodne, które stanowiły duże zagrożenie, szczególnie dla budowli pirotechnicznych, zostały opanowane. Tak samo, jeżeli chodzi o inne duże przedmioty - pnie drzew pływające po Wiśle - podkreślił Brudziński. 

Szef MSWiA zaznaczył, że jak zawsze na wysokości zadania stanęła również straż pożarna - w różnych regionach, nie tylko w Krakowie, nie tylko w Małopolsce.

 

- Szczególnie po tej dzisiejszej nocy, jak zawsze, funkcjonariusze, ochotnicy straży pożarnych, we współpracy z wojskiem - stanęli na wysokości zadania - dodał. 

 

 

60 tys. worków z piaskiem 

 

Jak poinformowała Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa, od piątku w mieście w akcję przeciwpowodziową było zaangażowanych 250 osób, w tym m.in. strażacy, żołnierze, policjanci, harcerze i mieszkańcy. Wydano około 60 tys. worków z piaskiem.

 

Według stanu z godz. 6.50 na posterunku wodowskazowym Kraków Bielany stan Wisły wynosił 580 cm. Według prognoz modelu hydrodynamicznego do godz. 7.00 miał wzrosnąć do 589 cm, a następnie opadać.

 

Na rzekach, potokach i ciekach wodnych w Krakowie obserwuje się stabilizację poziomu wody z tendencją do obniżania - o godz. 6.00 było to na granicy strefy stanów średnich i wysokich i w strefie stanów wysokich (Rudawa, Wilga, Dłubnia, Sudół, Rozrywka, Serafa, Potok Kościelnicki, potok Urwisko),

 

Strażacy nadal pracują na ul. Półłanki, skrzyżowaniu z ul. Sucharskiego, Bieżanowskiej - utrudniony jest tam przejazd. Na ul. Czeczów 30 zakończyło się umacnianie nasypu i zabezpieczanie os. Złocień. W rejonie ul. Ludwisarzy/Zbrojarzy zakończono umacnianie wału rzeki Wilga. Na ul. Powstańców zabezpieczono nasyp kolejowy w rejonie Kraków-Batowice.

 

Trwa holowanie 20-metrowej kłody drzewa w rejonie Salwatora, w dalszym ciągu trwa także rozwożenie worków z piaskiem do zagrożonych posesji.

dk/hlk/maw/pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze