Rząd zapewnia, że szkoły są gotowe na przyjęcie we wrześniu wszystkich uczniów

Polska
Rząd zapewnia, że szkoły są gotowe na przyjęcie we wrześniu wszystkich uczniów
Archiwum Polsat News

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska deklaruje, że szkoły są przygotowane, by przyjąć we wrześniu wszystkich uczniów; jeżeli byłyby jakieś problemy na pewno ministerstwo podejmowałoby interwencję w tej sprawie - powiedział w czwartek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

W środę Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynika, że wprowadzone zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrażane. Zdaniem NIK, nie dokonano rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy, wątpliwości budzi także proces przygotowania nowych podstaw programowych.

 

Ponadto, Izba oceniła, że MEN nie przeprowadziło rzetelnych i kompleksowych analiz dotyczących możliwości przyjęcia do szkół absolwentów VIII klas szkół podstawowych oraz III klas wygaszanych gimnazjów. Wystąpienie tzw. podwójnego rocznika oznacza, że szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe we wrześniu 2019 r. muszą przyjąć o blisko 370 tys. więcej uczniów.

 

Z danych kuratorów oświaty ze stycznia 2019 r. wynikało, że stan przygotowań do przyjęcia podwójnego rocznika był różny w skali kraju. Liczba oferowanych miejsc w stosunku do liczby uczniów przystępujących do rekrutacji była mniejsza w ośmiu województwach (np. w województwie wielkopolskim o ponad pięć tys.) i większa w siedmiu województwach (np. w województwie podkarpackim o ok. 11,5 tys.).

 

Szef kancelarii premiera przyznał w RMF FM, że nie przeczytał całego raportu NIK ws. reformy edukacji i zna go "tylko z omówień medialnych". Zaznaczył jednak, że ma gwarancję od minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej, że szkoły są przygotowane do tego, żeby przyjąć we wrześniu wszystkich uczniów. - Wierzę, że minister się nie myli, ma wsparcie całego aparatu MEN, jeżeli byłyby jakieś problemy na pewno ministerstwo podejmowałoby interwencję w tej sprawie - dodał minister.

 

- Pierwszy etap reformy oświaty skończył się z powodzeniem - daliśmy rodzicom możliwość decydowania, czy dzieci mają iść do szkoły w wieku lat 6, czy 7. Po drugie zostały zlikwidowane gimnazja, czym - w naszym przekonaniu - zostanie wyeliminowanych szereg patologii - mówił Dworczyk.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze