Nagle podjechał samochód. Ktoś przerzucił żywe alpaki przez płot

Polska
Nagle podjechał samochód. Ktoś przerzucił żywe alpaki przez płot
Facebook/Alpaki Pociecha

Dwie alpaki, które zniknęły z hodowli w miejscowości Józefów-Pociecha (Lubelskie) wróciły do domu. - Zwierzęta zostały podrzucone. Podjechało zielone berlingo, mężczyzna otworzył drzwi i jedną po drugiej przerzucił przez płot - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Janusz Woć, właściciel hodowli. Zwierzęta warte 15 tys. zł zniknęły w nocy z niedzieli na poniedziałek.

"Alpaki były przestraszone, ale nie jestem w stanie stwierdzić, czy odbiło to się na ich zdrowiu" - powiedział Janusz Woć.

 

Zwierzęta sprawdzi weterynarz

 

- Zostaną przebadane przez lekarza weterynarii, który przeprowadzi szczegółowe oględziny. Kiedy wpuściłem je do zagrody, to we wzruszający sposób witały się z innymi alpakami - poinformował właściciel zwierząt.

 

Sprawą zajmuje się lubelska policja, która zabezpieczyła ślady na miejscu kradzieży. Według informacji portalu spottedlublin.pl sprawcy kradzieży poruszali się terenowym autem na radomskich tablicach rejestracyjnych.

 

Kilka dni przed kradzieżą sprawcy mieli obserwować hodowlę.

 

Słyszycie huk? To kamień z serca

 

Na Facebooku właściciel podziękował internautom za pomoc w odnalezieniu zwierząt.

 

"Jestem w siódmym niebie. Wszystkim bardzo dziękuję. Nie mam wątpliwości, że nagłośnienie na całą Polskę, do którego się przyczyniliście odniosło skutek. Czy słyszycie huk ? To kamień spadł mi z serca!" - napisał na Facebooku Woć.

 

 

 

maw/hlk/ polsatnews.pl, spottedlublin.pl, dziennikwschodni.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze