Setki myszy w mieszkaniu. "Właściciel przyznał, że miłość do nich poszła zbyt daleko"

Polska

Po tym jak w mieszkaniu we wrocławskim Zalesiu ekostraż znalazła kilkaset myszy, jej aktywiści szukają dla gryzoni nowego domu. - Myszki są w dobrym stanie, zostały przebadane pod kątem pasożytów - poinformowała Barbara Włodarczyk z ekostraży. Przekazała, że hodowca przyznał, że "miłość do myszy poszła zbyt daleko i wymknęła mu się spod kontroli".

O setkach myszy znalezionych w mieszkaniu, po raz pierwszy informowaliśmy w poniedziałek.

 

To własność 30-letniego hodowcy, któremu szybko rozmnażające się myszy wymknęły się spod kontroli. A ponieważ zaczęły wchodzić do mieszkań sąsiadów, ci wezwali policję. 

 

Na miejscu okazało się, że gryzonie były wszędzie: nie tylko w klatkach, lecz w każdym zakamarku 40-metrowego mieszkania. W głośnikach, materacu, na półkach, czy w podłodze. 

 

Barbara Włodarczyk ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt Ekostraż szacuje, że w mieszkaniu mogło ich być nawet około 1000. Kilkaset odłowiono, inne znalazły zapewne schronienie w dziurach, czy rurach wychodzących z lokalu. 

 

Hodowlę założył zaledwie kilka miesięcy temu 30-latek, nie spodziewając się, że gryzonie tak szybko się rozmnożą i uciekną z klatek. 

 

Jedna mysz rodzi nawet 80 razy w roku

 

Aktywiści ekostraży szukają chętnych do adopcji zwierząt. Są to myszy hodowlane, oswojone i przebadane.  

 

Specjaliści zwracają uwagę, że nad tymi gryzoniami trzeba panować, bo niekontrolowane rozmnażają się bardzo często. Mysz może mieć potomstwo nawet 10 razy rocznie, a każdy miot liczy od 6 do 8 sztuk. 

ml/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze