Seria napadów na stacje paliw w Kujawsko-Pomorskiem

Polska

Nieznani sprawcy rabują stacje benzynowe w okolicach Torunia i Włocławka. Właściciel punktu sprzedaży paliw w Michalinie opublikował nagranie z monitoringu. Jeden napastnik groził pracownikowi pistoletem, drugi gazem. Były jeszcze dwa podobne przestępstwa. Policja szuka sprawców. Śledczy podejrzewają, że za wszystkimi napadami stoi ta sama szajka.

Dwóch zamaskowanych mężczyzn weszło na stację benzynową w Michalinie przed pierwszą w nocy.

Jeden miał w ręku pistolet drugi gaz pieprzowy. Mężczyźni zaatakowali 58-letniego pracownika stacji. Pracownik stacji nie dał się okraść, zdołał wezwać pomoc, choć napastnicy prysnęli mu gazem w oczy.


- Pracownik zachował zimną krew, zaczął krzyczeć, wołać o pomoc, wbiegł do magazynu i wystraszył napastników - powiedział reporterowi Polsat News właściciel stacji w Michalnie Paweł Mierzejewski.


- Już emocje trochę opadły, choć wiemy, że ma obrażenia po gazie. Został przebadany - powiedział kierownik stacji Marcin Lisicki.


W ciągu ostatniego tygodnia doszło w regionie do co najmniej dwóch podobnych przestępstw.

 

Po rozbojach na stacjach w Browinie oraz Gniewkowie złodzieje zbiegli z łupami. Pracownicy są przestraszeni.

grz/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze