Samolot kanclerz Merkel uziemiony na lotnisku w Dortmundzie. Wjechała w niego furgonetka

Świat
Samolot kanclerz Merkel uziemiony na lotnisku w Dortmundzie. Wjechała w niego furgonetka
Twitter.com/Team_Luftwaffe

Samolot, którym podróżowała kanclerz Niemiec Angela Merkel, zaliczył wynikający z niedbalstwa personelu wypadek na lotnisku w Dortmundzie. W stojący odrzutowiec wjechała furgonetka, w której jedna z pracownic lotniska zapomniała zaciągnąć hamulec ręczny. Kobieta chciała zrobić zdjęcie, a w efekcie samolot został uszkodzony. Merkel podróż kontynuowała śmigłowcem.

Odrzutowiec Global 500 niemieckiej Bundeswehry, wykorzystywany jako maszyna rządowa, został uziemiony na lotnisku w Dortmundzie w poniedziałek. W maszynę wjechała furgonetka, prowadzona przez zwolenniczkę kanclerz Niemiec.

 

Kobieta, która - jak podaje "Der Spiegel" - jest pracownicą lotniska, na widok rządowego samolotu wybiegła z prowadzonego przez siebie samochodu, aby zrobić sobie zdjęcie. 

 

W chwili ekscytacji, zapomniała zaciągnąć hamulec ręczny i furgonetka stoczyła się wprost na zaparkowany na lotnisku samolot.

 

 

 

W wyniku zdarzenia w samolocie niemieckiej kanclerz uszkodzone zostało poszycie kadłuba. Ucierpiała również karoseria samochodu. 

 

Niemieckie siły powietrzne poinformowały na Twitterze, że Merkel wróciła do Berlina helikopterem. Uszkodzony samolot ma przejść badania techniczne przed ponownym dopuszczeniem do służby.

 

 

Niemiecka rządowa flota powietrzna dysponuje czternastoma samolotami, przy czym niektóre służą od wielu lat. Ostatnio odnotowano kilka incydentów związanych z tymi maszynami.

 

W kwietniu niemiecki samolot rządowy z powodu awarii musiał zawrócić wkrótce po starcie z berlińskiego lotniska Schoenefeld i lądował z poważnymi kłopotami. Na pokładzie nie było wtedy pasażerów.

 

Z kolei pod koniec lutego z powodu usterki samolotu w Mali utknął szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas, a w styczniu w Etiopii kłopoty miała maszyna prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera.

 

W listopadzie zeszłego roku kanclerz Angela Merkel z opóźnieniem dotarła na szczyt G20 do Argentyny, ponieważ rządowy Airbus A340-300 "Konrad Adenauer", którym leciała, z powodu usterki zawrócił znad Holandii i lądował w Kolonii. Kanclerz dotarła wtedy do Argentyny z jednodniowym opóźnieniem na pokładzie samolotu hiszpańskich linii Iberia.

dk/hlk/ "Der Spiegel", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze