W czwartek otwarcie polskiego "hubu lobbingowego" w Brukseli

Biznes
W czwartek otwarcie polskiego "hubu lobbingowego" w Brukseli
Wikimedia Commons/Benoit Brummer/CC BY SA 4.0

W czwartek w Brukseli odbędzie się otwarcie Business & Science Poland (BSP), czyli ośrodka, którego celem ma być wciągnięcie w proces lobbowania na rzecz polskiej nauki i przedsiębiorczości jak największej liczby firm. W inauguracji BSP weźmie udział premier Mateusz Morawiecki, a także wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz.

Formalnie Business & Science Poland to Związek Pracodawców zarejestrowany w Polsce. Jego szefem w kraju jest prawnik, przez wiele lat partner w warszawskim biurze kancelarii White&Case, w przeszłości związany również z kojarzonym z PiS Instytutem Sobieskiego, Tomasz Chmal. W belgijskiej stolicy "hubem lobbingowym" - jak określa się tę reprezentację - pokieruje ekspert ds. gospodarczych i handlowych Bartek Czyczerski, który do tej pory pracował w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE.

 

Business & Science Poland ma prestiżowy adres w Brukseli, przy Rue Belliard 40 w dzielnicy europejskiej. Biuro liczy ponad tysiącu metrów kwadratowych powierzchni. Jego eksperci mają zajmować się wsparciem polskich przedsiębiorców i nauki na forum instytucji UE.

 

- Business and Science Poland to inicjatywa biznesowa, ale zainspirowana i wspierana przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

Ma przede wszystkim zwiększyć skuteczność polskiego lobbingu w Brukseli, tak by prawo ustanawiane na szczeblu unijnym w większym niż dotychczas stopniu uwzględniało interesy naszej gospodarki i przedsiębiorstw. To o tyle ważne, że wspólnotowe prawo w bardzo dużym stopniu określa warunki, w jakich polski biznes funkcjonuje - powiedział wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa.

 

- Wiemy, że warunkiem skutecznego lobbingu jest synergia działań przedsiębiorstw i administracji państwowej. Dlatego będziemy wspierać wszelkie inicjatywy, zmierzające do wzmocnienia głosu polskiego biznesu w Brukseli - dodał.

 

Realizacja pomysłu nie jest tania. Firmy, członkowie płacą określony odsetek od swoich przychodów. Widełki zaczynają się od 8 tys. zł miesięcznie.

 

Do związku należą tylko państwowe firmy i instytucje

 

Na razie do związku należą (i składają się na niego) same państwowe firmy lub publiczne instytucje: Orlen, Lotos, PLL LOT, Grupa Azoty, KGHM, PPL Porty Lotnicze, Giełda Papierów Wartościowych, Totalizator Sportowy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Invest Park i Poczta Polska.

 

Związek jest jednak otwarty na prywatny biznes, zrzeszenia przedsiębiorców, izby handlowe, jednostki naukowe czy inne związki pracodawców. Business & Science Poland w założeniu ma pomagać w zorientowaniu się w unijnym procesie legislacyjnym oraz monitorować i analizować go według kryteriów i filtrów uzgodnionych z przedsiębiorcami.

 

Koncepcja zwiększenia reprezentacji polskich firm w Brukseli wzięła się z konstatacji, że w porównaniu z innymi krajami biznes znad Wisły dość anemicznie angażuje się w unijny proces powstawania prawa (choć są wyjątki, jak np. branża energetyczna). Tymczasem to instytucje UE odpowiadają za około 75 proc. prawa obowiązującego w Polsce.

 

"Ryzyko regulacyjne jest jednym z najważniejszych czynników zewnętrznych wpływających na funkcjonowanie każdego przedsiębiorstwa. Aby mieć wpływ na unijne środowisko regulacyjne, polskie firmy powinny stale monitorować plany legislacyjne i prezentować swoje stanowisko już na samym początku procesu decyzyjnego w Brukseli" - pisze BSP na swojej stronie internetowej.

 

Hub ma też wspierać polskich naukowców w pozyskiwaniu środków na badania i rozwój z funduszy unijnych. A z tym nie jest najlepiej, choć pieniędzy do podziału jest i będzie dość dużo. Polskim instytucjom naukowym i badaczom daleko jednak do kolegów z państw zachodnich w umiejętności sięgania po unijne wsparcie.

 

BSP ma być zapleczem dla polskich podmiotów. Nie tylko dla firm należących do związku. Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z wirtualnego adresu, biura czy sali konferencyjnej. Podstawowa pomoc ekspercka, umożliwienie umówienia spotkania czy skorzystanie z biura mają być darmowe.

 

W Brukseli już teraz obecny jest m.in. Związek Banków Polskich, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Polski Komitet Energii Elektrycznej czy Konfederacja Lewiatan. Ostatnio swoje przedstawicielstwo, wzorem innych firm europejskich, otworzył też gigant z polskiego rynku energetycznego - PGE.

 

Polacy stanowią jednak niewielki odsetek z tysięcy lobbystów działających w instytucjach UE. W rejestrze przejrzystości Komisji Europejskiej zarejestrowanych jest blisko 12 tys. podmiotów. Niemal połowa z nich to lobbyści oraz stowarzyszenia branżowe, przemysłowe czy zawodowe. Do tego jest jeszcze ponad tysiąc firm konsultingowych, kancelarii prawnych i niezależnych konsultantów.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze