Prymas: Motu Proprio wprowadza regulacje dotyczące wykorzystywania seksualnego przez duchownych

Polska
Prymas: Motu Proprio wprowadza regulacje dotyczące wykorzystywania seksualnego przez duchownych
PAP/Jakub Kaczmarczyk

Istotą Motu proprio są regulacje działań podejmowanych w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych, odnoszące się również do biskupów podejrzanych o przestępstwa bądź zaniedbania - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak. Z kolei o. Adam Żak zaznaczył, że te normy dotyczą nie tylko przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich, ale też "bezbronnych dorosłych"

Papież Franciszek ogłosił w czwartek dokument Motu proprio zatytułowany "Vos estis lux mundi" (Wy jesteście światłem świata), w którym ustanowił nowe normy dotyczące walki z pedofilią w Kościele. W dokumencie ogłosił nowe procedury w sprawie zgłaszania przypadków molestowania i przemocy seksualnej oraz rozliczania biskupów z ich działań.

 

"Takie »ogólnokościelne wytyczne« były niezwykle potrzebne"

 

Istotą Motu proprio są regulacje działań podejmowanych w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych, odnoszące się również do biskupów podejrzanych o przestępstwa bądź zaniedbania - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak.

 

Prymas, który jest Delegatem KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży wyjaśnił w komunikacie, że takie "ogólnokościelne wytyczne" były niezwykle potrzebne. Istnieją bowiem konferencje episkopatów, które w działaniach podejmowanych przeciw pedofilii są bardziej zaawansowane i już wypełniły wezwanie skierowane przez Jana Pawła II do opracowania wytycznych dotyczących postępowania kanonicznego wobec oskarżonych, są jednak również takie, które dotąd wytycznych nie mają.

 

Abp Polak wyjaśnił, że ogłoszone dziś Motu propio definiuje dokładnie m.in. na czym polega przestępstwo przeciwko szóstemu przykazaniu z osobą małoletnią, jakie obejmuje czyny i grupy osób, jakie procedury należy stosować przy przyjmowaniu zgłoszeń oraz jaką troską objąć osoby wykorzystane.

 

"Jest to niezwykle ważny dokument, dzięki któremu wszystkie dotychczasowe wytyczne stają się jednolitym prawem obowiązującym w Kościele katolickim - także katolickich obrządków wschodnich - na całym świecie" - ocenił.

 

Procedury działań

 

Dokument nie ogranicza się jednak do zebrania wytycznych, ale również, co jest nowością i czego dotąd nie było w regulacjach krajowych, zawiera procedury dotyczące działań, do których zobowiązuje kardynałów, patriarchów i arcybiskupów, a także wyższych przełożonych zakonnych (np. prowincjałów), w odniesieniu do biskupa oskarżonego o konkretne wykroczenia bądź zaniechanie wymaganych działań. Jak podkreślił dotąd takich zapisów nie było.

 

"Choć ta sfera należy do Stolicy Apostolskiej zgodnie z bezpośrednim zwierzchnictwem papieża nad biskupami, to nowością Motu proprio jest dodanie prawnych regulacji dotyczących biskupów" - zaznaczył. Wyjaśnił, że ukazane są w nim konkretne procedury wskazujące rolę arcybiskupa metropolity, który - ścisłe współpracując z Kongregacją Nauki Wiary Stolicy Apostolskiej - będzie wykonywał jej polecenia w odniesieniu do biskupa oskarżonego zarówno o konkretne wykroczenia jak i zaniedbanie bądź zaniechanie wymaganych działań.

 

Abp Polak dodał, że dotychczas biskup diecezjalny podejmował działania odnośnie do księdza podejrzanego o przestępstwo. Musiał on zawiadomić Kongregację Nauki Wiary, a ta przekazywała mu instrukcje dotyczące dalszego postępowania z danym duchownym. Teraz arcybiskup metropolita będzie musiał w taki sam sposób postępować w przypadku oskarżenia biskupa z diecezji wchodzących w skład jego metropolii.

 

"Chciałbym podziękować Ojcu Świętemu za ten bardzo konkretny wyraz troski o Kościół, który nie jest tylko szczególną zachętą, ale daje konkretne narzędzia do bardzo praktycznego działania, które będą musiały być podjęte" - podsumował prymas.

 

"Dochodzenie powinno się zakończyć do 90 dni"

 

Zdaniem o. Adama Żaka, koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży KEP, najważniejszą zmianą, jaką wprowadza dokument, jest pociągnięcie do odpowiedzialności biskupów ordynariuszy i wyższych przełożonych zakonnych. - To jest moim zdaniem najważniejsza nowość tego dokumentu. Co prawda w poprzednim Motu proprio "Come una madre amorevole" z 2016 roku była mowa o odpowiedzialności przełożonych kościelnych, ale opisane tam procedury nie były jasne - zaznaczył.

 

Jak wyjaśnił duchowny, nowy dokument jest w tym względzie bardzo szczegółowy. - Jest tam m.in. zapis mówiący, że metropolita, który prowadzi sprawę, musi co 30 dni zdawać sprawę z tego, jaki jest postęp, a dochodzenie powinno się zakończyć do 90 dni. Ponadto po zgłoszeniu doniesienia o rażącym zaniedbaniu biskupa do metropolity ma zostać powiadomiona Stolica Apostolska za pośrednictwem nuncjusza. To są bardzo konkretne normy postępowania - ocenił.

 

"Normy dotyczą nie tylko przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich"

 

O. Żak poinformował, że nowe normy dotyczą nie tylko przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich, ale też "bezbronnych dorosłych". - Chodzi o dorosłe osoby niepełnosprawne umysłowo lub fizycznie, ale też takie, którym lęk - na przykład przed przełożonym - odbiera czasowo zdolność podejmowania decyzji. Może się to odnosić np. do kleryków czy do innych osób, które faktycznie nawet sporadycznie nie są zdolne obronić się przed agresją. To pojęcie bezbronnych dorosłych jest znacznie szersze niż to, które zostało sformułowane w poprzednich normach z 2001 i 2010 r., bo tam była mowa jedynie o niepełnosprawnych umysłowo - poinformował.

 

W opinii o. Żaka, nowe Motu proprio jest recepcją tego, co zostało powiedziane na szczycie watykańskim poświęconym wykorzystywaniu małoletnich. - To jest najważniejsze - wytyczenie jasnej drogi w sprawie pociągania do odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków przez biskupów i najwyższych przełożonych zakonnych. Co ważne, dotyczy to także tych biskupów, którzy już zakończyli swoją posługę i są na emeryturze - podkreślił.

 

- Papież nakłada na duchownych diecezjalnych i zakonnych ścisły obowiązek niezwłocznego powiadomienia ordynariusza miejsca o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wykorzystania osoby małoletniej. Ma to przeciwdziałać zmowie milczenia. Poleca też ustanowienie w ciągu roku od wejścia w życie nowych przepisów, stabilnego systemu zgłaszania przestępstw. Te działania mają ułatwić ofiarom dostęp do osób, wyznaczonych do przyjmowania zgłoszeń. W Polsce mamy już sieć delegatów, którzy są we wszystkich diecezjach i w większości zakonów. Jednak może się okazać, że w stosunku do tego, do czego zobowiązuje nas dokument, struktura ta będzie wymagała ulepszeń - ocenił o. Żak. Dodał, że dokument wchodzi w życie 1 czerwca i będzie obowiązywał w całym Kościele katolickim.

 

"Te zmiany idą powoli. To nie są skoki, tylko proces"

 

O. Żak poinformował, że Konferencja Episkopatu Polski będzie kontynuowała prace nad badaniami statystycznymi dotyczącymi wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne, które zostały zaprezentowane 14 marca 2019 r. - Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Jeśli się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. To były dopiero wstępne ustalenia na temat skali zjawiska. Teraz trzeba je uaktualniać i pogłębiać, to znaczy wyciągać z tego kolejne wnioski. To jest absolutnie potrzebne - zastrzegł.

 

Zdaniem o. Żaka w mentalności ludzi Kościoła - zarówno duchownych jak i świeckich - zachodzą zmiany, jednak wciąż są one "niewystarczające". - Chodzi mi o istniejące wciąż tendencje do pomniejszania krzywdy. Musimy mentalnie przyjąć perspektywę stawiającą dobro ofiar na pierwszym miejscu. Wtedy się uporządkuje cały szereg innych spraw, a procedury będą lepiej wdrażane - zaznaczył. - Te zmiany idą powoli. To nie są skoki, tylko proces - dodał.

 

Jezuita odniósł się też do nagłaśniania przypadków pedofilii wśród duchownych. - Jesteśmy na zdecydowanej drodze walki z tymi patologiami i na tej drodze filmy takie jak "Kler" czy dokument, który na dniach ma zaprezentować pan Sekielski, choć są bolesne dla Kościoła, to jednak mają efekt przyspieszający zmiany w dobrym kierunku. Mogliśmy się uczyć na błędach innych, a nie czekać aż zostaną nam pokazane nasze własne błędy - ocenił.

 

 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze