Komisja ds. VAT "młotem na opozycję", a zatrzymanie Podleśnej "haniebne". Schetyna w Polsat News

Polska

- Nie mam zarzutów, jeśli chodzi o technikę rozmowy, wszystko prowadzono w normalny sposób. Bardziej miałbym wątpliwości, co do ułożenia kalendarza majowego, gdzie przed komisję, tuż przed wyborami, zapraszani są liderzy i byli przewodniczący PO. Dziś ja, później Kopacz i Tusk - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" Grzegorz Schetyna, odnosząc się do swojego przesłuchania przed komisją ds. VAT.

Były wicepremier i szef MSWiA w czasach rządów PO i PSL odpowiadał na pytania członków komisji od godz. 12 do 18.

 

- Chodzi o to, by komisja śledcza była instytucją demokracji parlamentarnej, a nie młotem na opozycję. Być może to jest najważniejsze, by uderzyć w opozycję - stwierdził lider PO w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. 


Przewodniczący komisji ds. VAT Marcin Horała zasugerował na Twitterze, że po zeznaniach Schetyny, Donald Tusk może nie podać mu ręki przy następnych spotkaniu.  

- Przed komisją mówiłem przez 6 godzin i jeżeli tyle zrozumiał poseł Horała, to znaczy, że odniosłem porażkę edukacyjną i niczego nie zrozumiał - skomentował Schetyna. 

 

Zatrzymanie o 6 rano Elżbiety Podleśnej "haniebne"

 

Polityk odniósł się również do zatrzymania przez policję o godz. 6 rano aktywistki Ewy Podleśnej, która usłyszała zarzuty w związku z rozklejaniem plakatów Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą. 

 

- Pierwsze entuzjastyczne wypowiedzi ministra Joachima Brudzińskiego wskazują, że to on zajął się tą sprawą i to on przygotowywał akcję policji. Będę bardzo ciekawy jego wyjaśnień na następnym posiedzeniu Sejmu - przekazał przewodniczący Platformy. Wyraził też zdanie, że jeśli politycy i osoby publiczne "będą w stanie przejść do porządku dziennego nad tą sprawą, to wszystko stanęło na głowie. Musimy walczyć o elementarną demokrację, praworządność".

 

Prowadzący program przypomniał, że za czasów koalicji PO-PSL dochodziło do zatrzymań kibiców Jagiellonii Białystok, po tym jak skandowali obraźliwe wobec Donalda Tuska hasła oraz wejście ABW do człowieka odpowiedzialnego za stronę AntyKomor.pl, na której krytykował ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. 


- Pamiętam, ile zapłaciliśmy za to w kampanii wyborczej i w wyborach. PiS też zapłaci za takie traktowanie prawa, taką pogardę dla ludzi i takie ręczne sterowanie policją. Policji nie można upokarzać. Nakazanie tym sześciu funkcjonariuszom zatrzymać o 6 rano osobę, którą można było normalnie wezwać na komisariat, jest po prostu haniebne - ocenił Schetyna. 

 

"Czy papież przyjmujący tęczowy krzyż też łamie prawo?"

 

Polityk przyznał też, że jeśli uczucia religijne katolików w tym przypadku zostały obrażone, to "trzeba było tę sprawę wyjaśnić, porozmawiać z panią, która to zrobiła". - Ale nie w taki sposób: sześciu policjantów jest wysyłanych o godz. 6 rano, by doprowadzić do zatrzymania. Tak się traktuje przestępców - podkreślił. 

 

- Czy papież Franciszek, który przyjmuje tęczowy krzyż też podlega temu paragrafowi i łamie prawo? - pytał Schetyna. 

 

Zapytany o relacje z Donaldem Tuskiem, odpowiedział, że rozmawiał ostatnio z b. premierem w Brukseli oraz spotkał się z nim przed wykładem na Uniwersytecie Warszawskim 3 maja. Ocenił też, że tego dnia Tusk "dosyć demonstracyjnie" przywitał i pożegnał się z nim oraz Ewą Kopacz, "choć prawicowe portale odnotowały, że podobno nie podaliśmy sobie ręki".

 

- To oznacza, że PiS boi się dobrych relacji Tuska ze Schetyną i ja ich rozumiem, bo mamy dobre doświadczenia w wygrywaniu wyborów i w tym, żeby pokazywać, gdzie jest ich miejsce - zauważył lider PO. Zaprzeczył, że Tusk próbuje mu zasugerować kandydatów na listy wyborcze przed wyborami do Sejmu i Senatu, które odbędą się jesienią.

 

"To sprawa między Jażdżewskim a Tuskiem"

 

Odnosząc się do wystąpienia szefa "Liberte" Leszka Jażdżewskiego, które poprzedziło wykład szefa Rady Europejskiej na UW, Schetyna stwierdził, że wolność wypowiedzi "jest święta".

 

Jażdżewski mówił m.in., że "Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu". - Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody - podkreślił.

 

 

- Jeżeli takiego systemowego wystąpienia dokonuje organizator, który ma zapowiedzieć głównego bohatera, to jestem zdziwiony. Donald Tusk najlepiej by powiedział, jak to ocenia, ale nie sądzę, żeby się umawiał na takie wystąpienie z osobą, która organizowała ten wykład. Support i główny wykonawca są w innej roli. Niektórzy nie rozumieją tego - ocenił Schetyna.

 

Dodał, że "to sprawa między Jażdżewskim a Tuskiem", wyrażając przy tym zdziwienie, że Jażdżewski "w tak ostry i kontrowersyjny sposób przykrył" wystąpienie Tuska. 

 

Więcej odcinków programu dostępnych jest tutaj.

ml/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze