GDDKiA odstąpiła od umowy z Salini na budowę obwodnicy Częstochowy i odcinka trasy S3. Ogromne kary

Moto

- Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odstąpiła od umowy z winy wykonawcy z firmą Salini, która miała zbudować obwodnicę Częstochowy w ciągu autostrady A1 - powiedział w poniedziałek Jan Krynicki, rzecznik prasowy GDDKiA. Wcześniej Krynicki powiedział, że GDDKiA odstąpiła również od umowy na odcinek trasy S3 w okolicach Polkowic. Naliczono kary umowne w wysokości ponad 200 mln zł.

- Odstąpiliśmy od umowy, gdyż pomimo wielokrotnych wezwań Salini nie realizowało prac na S3 w okolicach Polkowic i na obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1 - powiedział Jan Krynicki. 


Krynicki podkreślił, że wszyscy podwykonawcy mają zapewnioną ochronę. - Po to uruchamiamy gwarancje bankowe firmy Salini - powiedział.

 

Wykonawca drogi ekspresowej S3 do tej pory udostępnił częściowo do ruchu trzy węzły (Kaźmierzów, Polkowice, Lubin Północ), a opóźnienie budowy jest szacowane na ponad 9 miesięcy.  Z szacunków wynika, że budowa ta jest zaawansowana w 75 proc.

 

Kary za Polkowice: na razie 84,5 mln zł plus 20,5 mln zł

 

Za przekroczenie czasu na zakończenie robót z winy wykonawcy na odcinku trasy S3 w okolicach Polkowic GDDKiA naliczyła firmie Salini kary umowne w wysokości 84 mln 492 tys. 307 zł i 74 groszy. 

 

GDDKiA poinformowała też, że oprócz naliczonych kar umownych za przekroczenie czasu na zakończenie robót, zamawiający jest uprawniony do obciążenia wykonawcy dalszymi karami umownymi. "Na dzień złożenia oświadczenia o odstąpieniu wartość przedmiotowej kary została oszacowana na kwotę 20 mln 620 tys. 074 zł i 30 groszy. Dokładna kwota będzie znana po zakończeniu inwentaryzacji" - napisano w komunikacie.

 

GDDKiA informuje też, że doszło też do powstania zaległości wobec 71 podmiotów w łącznej wysokości 41 mln 288 tys. 496 zł i 83 groszy.

 

"Zamawiający na dzień 26 kwietnia 2019 r., po rozpatrzeniu 15 wniosków, zgodnie z Subklauzulą 4.4 zapłacił bezpośrednio kwotę 9 mln 798 tys. 764 zł i 40 groszy" - napisano w komunikacie.Dodatkowo GDDKiA naliczyła kary za niezgłoszonych podwykonawców, usługodawców i dostawców.

 

Obwodnica Częstochowy 

 

Opóźnienia na budowie obwodnicy Częstochowy są jeszcze poważniejsze. Jej budowa budowa na koniec 2018 r. była zaawansowana w niespełna 50 proc. Pierwotnie włączenie 20-kilometrowego odcinka obwodnicy do ruchu miało nastąpić jeszcze jesienią 2018 r.

 

Jeszcze w styczniu GDDKiA uważała, że odcinek da się dokończyć przed końcem 2019 r. - Jeżeli wykonawca będzie realizował prace zgodnie z kontraktem i wytycznymi naszego monitoringu, to trasa powinna być udostępniona przed końcem roku - mówił wówczas Jan Krynicki. 

 

W połowie ubiegłego roku minister infrastruktury Andrzej Adamczyk sygnalizował, że po odstąpieniu w maju 2018 r. przez GDDKiA od umowy z Salini na budowę pod Warszawą trasy S8, na obwodnicy Częstochowy ta sama firma "wzięła się do pracy" i "realizuje przedsięwzięcie".

 

Taki scenariusz był jednak mało realny, co potwierdziło się właśnie w poniedziałek wypowiedzeniem umowy. 

 

Kary za obwodnicę: ok. 44 mln zł plus 32,5 mln zł, 5,5 mln zł

 

Kary, jakie naliczono firmie Salini za niedokończenie budowy obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1, to ok. 44 mln zł - zgodnie z umową w wysokości 15 proc. wartości nieukończonych robót.

 

GDDKiA poinformowała też o naliczeniu kary za "brak osiągnięcia kamienia milowego inwestycji" w wysokości 32 mln 491 tys. 607 zł. "Wykonawca zgodnie z kontraktem miał możliwość zabezpieczenia kary stosowaną gwarancją bankową, co zrealizował" - dodano w komunikacie.

 

"Równolegle nałożono na wykonawcę kary z powodu opóźnionych płatności dla podmiotów realnie realizujących prace lub usługi na placu budowy w wysokości 5 mln 550 tys. zł" - głosi komunikat.

 

"Zamawiający dodatkowo naliczył kary za niezgłoszonych Podwykonawców, Usługodawców i Dostawców materiałów oraz za nieprzedłożenie Zamawiającemu projektów umów z podmiotami wykonującymi prace lub usługi, co łącznie wyniosło kwotę 915 tys. zł" - podała GDDKiA.

 

Ponadto - jak podkreśliła GDDKiA "na skutek braku regulowania wymagalnych wierzytelności, doszło do powstania zaległości wobec 30 podmiotów (zgłoszonych Zamawiającemu do 26.04.2019 r.) w łącznej wysokości ok. 5 mln zł".

 

Muszą zostać wybrani nowi wykonawcy

 

Firma Salini miała powrócić na place budów w połowie marca tego roku, czyli wraz z zakończeniem zimowej przerwy, jednak tego nie zrobiła. Zwróciła się do GDDKiA z żądaniem zwiększenia kwot za realizację zadań. GDDKiA poinformowała w lutym tego roku, że roszczenia waloryzacyjne firmy Salini wynoszą 449 mln zł.

 

Teraz GDDKiA będzie musiała wybrać nowe firmy, które dokończą te odcinki tras. Z nieoficjalnych informacji wynika, że GDDKiA chce, aby nowi wykonawcy weszli na niedokończone place budów jeszcze w tym roku.

 

Salini realizowała kontrakty za ponad 3,5 mld zł

 

Salini realizuje w Polsce kontrakty na łącznej długości 80 km tras szybkiego ruchu. To: A1 Rząsawa - Blachownia, S3 Kaźmierzów - Lubin Północ, S7 Chęciny - Jędrzejów, S7 Skomielna Biała - Rabka Zdrój oraz będący w stadium projektowania S7 Widoma - Kraków. Wartość kontraktów to ponad 3,5 mld zł. 

grz/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze